Andrzej Bargiel wyruszył ponownie w góry. Celem są Chile i Argentyna, a konkretnie Patagonia i tamtejsze Andy, gdzie - jak podkreślił zakopiańczyk - nigdy jeszcze nie był.
"Jestem przekonany, że czeka tam na nas ekscytująca przygoda, wiele fajnych celów, no i ... jazdy w puchu, na który mam nadzieję - jeszcze się załapiemy" - mówił podczas specjalnej konferencji internetowej Bargiel.
Wyprawa potrwa 6 tygodni, a eksploracja zacznie się w Andach Środkowych i na tamtejszych sześciotysięcznikach. Potem ekipa przeniesie się do Patagonii.
"W ekipie są Jędrzej Baranowski i tamtejszy przewodnik Sebastian Szmit. Jadą też mój młodszy brat Bartek, który będzie to wszystko filmował, fotograf Bartek Pawlikowski i operator Maciej Sulima" - wyliczał Andrzej Bargiel.
Dodał, że celem wyprawy są głownie zjazdy, ale i też trochę wspinaczki, ponieważ będzie to wytyczanie nowych linii. "To będą jakieś kuluary, jakieś wyjątkowe ściany, na których dostrzeżemy szanse na zjazdy. Po prostu chcemy zrobić coś nowego i wygląda na to, że momentami nawet może być to trudniejsze niż na poprzednich wyprawach".
Ekipa wyleciała z Krakowa 3 września, powrót mniej więcej za sześć tygodni.