START
powrót do strony głównej
     Galeria fotografii
fotografie sportowe
     Terminarz
kalendarium wydarzeń sportowych
     Wyniki
tabele z wynikami zawodów, etc...
Podhale-Sport
Sport UM Zakopane
Sport UG Biały Dunajec
Sport Bukowina Tatrzańska
Sport UG Czarny Dunajec
Sport UG Poronin
Sport UG Jabłonka
Zakopiańska Liga Biegowa
Sport i zdrowie
EUROPEAN CLIMBING ROUTE
Szkoła Mistrzostwa Sportowego
Sportowcy Podhala
Plebiscyt Najlepszy Sportowiec Podhala
LOTOS CUP
Igrzyska STO
Igrzyska lekarskie
ZIMOWE IGRZYSKA POLONIJNE
Olimpiada młodzieży
Igrzyska Olimpijskie Mistrzostwa Swiata
Tour De Pologne Maratony LANG TEAM
Uniwersjady, MS Juniorów ZIOM
COS Zakopane
Obiekty Sportowe
Rozmaitości
 Kluby sportowe
REDAKCJA
Linki
Zapowiedzi

Dyscypliny
Biathlon
Biegi narciarskie
Dart
Hokej
Kajakarstwo
Konkurencje konne
Koszykówka
Kręgle
Lekkoatletyka
Łyżwiarstwo
Narty
 Piłka nożna
Piłka ręczna
Pływanie
Podnoszenie ciężarów
Rowery
 Siatkówka
Ski-Alpinizm
 Skoki narciar. i kombinacja
Snowboard
Sporty extremalne
Sporty motocyklowe
Sporty pożarnicze
Sporty samochodowe
Sporty samolotowe
 Sporty walki
Strzelectwo
Tenis ziemny i stołowy
Unihokej
Wędkarstwo
Wspinaczka
Żeglarstwo

Partnerzy
    Zakopane    Bukowina Tatrzańska
UG Poronin  



UG Czarny Dunajec  UG Jabłonka
  

     wyniki-skoki





 
Gabinet Terapii
   
   Keti






   Skijumping
Montano
  AZS-Zakopane  





TZN Zakopane









     







KS Pieniny







  mecze na żywo
wyniki na żywo
 

Unihokej
Derby i pierwsze miejsce dla Górali. Wyjazdowy komplet punktów Wiatru
 dodano: 17 Grudnia 2017    (źródło: M. Zubek www.podhaleregion.pl)

  Zakończył się sezon zasadniczy w rozgrywkach ekstraklasy seniorów. W dwóch ostatnich kolejkach doszło do nowotarskich derbów. Oprócz prestiżu, ich stawką było pierwsze miejsce w tabeli i tym samym teoretycznie łatwiejsza droga w play-off. Ostatecznie zwycięsko z tej konfrontacji wyszli Górale. Wiatr Ludźmierz grał w Tychach. Wygrał oba mecze z Pionierem i do play-off przystąpi z miejsca trzeciego.


 W pierwszym derbowym meczu końcowe losy ważyły się do ostatnich sekund. Początek dla Szarotki, która prowadziła 1:0 i 2:1, a powinna też 3:1. Michał Kozubal zmarnował jednak wyśmienitą ku temu okazję, co też błyskawicznie się na Szarotce zemściło. Kilka sekund później wyrównał po kontrataku Michał Fryźlewicz, a chwilę później prowadzenie Góralom, po świetnej indywidualnej akcji dał Bartosz Gotkiewicz.
 
W drugiej tercji gole, konkretnie dwa, zdobywali tylko Górale. Najpierw do bramki Szarotki trafił Piotr Kostela, a potem kapitalnie dysponowany tego dnia Jakub Korczak. Szarotka również miała kilka swoich okazji bramkowych, ale kolejne świetne spotkanie w bramce Górali rozgrywał Jakub Pawlik.
 
Tercja trzecia zaczęła się od szóstej bramki dla Górali, a drugiej autorstwa Korczaka. Co prawda 35 sekund później odpowiedział Łukasz Chlebda, ale po kolejnych niespełna 4 minutach ponownie drogę do bramki Szarotki znalazł Korczak. Szarotka nie dała jednak za wygraną, w kolejnych fragmentach zdominowała przeciwnika i między 47, a 56 min zdobyła kolejno trzy z rzędu gole. Niewiele zabrakło aby regulaminowy czas gry zakończył się wynikiem remisowym. Dwie znakomite ku temu okazje zmarnował jednak Krzysztof Spyra. I znów Szarotka na własnej skórze przekonała się że w niewykorzystane sytuacje się mszczą. 132 sekundy przed syreną końcową kolejny raz we znaki dał się jej Korczak, który swoim czwartym w meczu trafieniem, przypieczętował ostatecznie wygraną Górali.
 
- Zapłaciliśmy frycowe za ciężkie treningi, które teraz mamy. Ryzykowaliśmy że nie będzie świeżości dokładności w naszej grze i tak też było. Po niezłych pierwszych kilku minutach, potem stanęliśmy i przeciwnik to wykorzystał. W końcówce przycisnęliśmy i niewiele zabrało aby dogonić Górali. Niestety, najpierw nie wykorzystaliśmy kilku szans na doprowadzenie do remisu, a potem ósmy stracony gol pozbawił nas szans na choćby remis – ocenił kapitan Szarotki, Lesław Ossowski.
 
- Początek bardzo słaby w naszym wykonaniu. Po pierwszej tercji co prawda prowadziliśmy 3:2, ale wynik był zdecydowanie lepszy niż nasza gra. Potem coś drgnęło w naszej grze, przejęliśmy inicjatywę, ale w końcówce na zbyt wiele pozwoliliśmy Szarotce, stąd było trochu nerwowo. Generalnie jednak dużo było chaosu i przypadku w grze obu drużyn, ale zazwyczaj mecze derbowe tak wyglądają – przyznał grający trener Górali, Bartosz Gotkiewicz.
 
 
 
Po pierwszej tercji starcia numer dwa wydawało się, że Szarotka odrobiła lekcje z dnia poprzedniego i tym razem ona cieszyć się będzie ze zwycięstwa. Jej prowadzenie 2:0 po 20 minutach absolutnie nie było dziełem przypadku, ale przede wszystkim mądrej, rozważnej i przede wszystkim ofiarnej gry, na którą Górale nie potrafili znaleźć sposobu.
 
Tymczasem w drugiej tercji spotkanie nabrało zupełnie innego oblicza. Z dobrej gry Szarotki nic nie zostało. Jej zawodnicy seryjnie zaczęli popełniać błędy, głównie przy rozgrywaniu piłeczki na swojej połowie, co rozkręcający się z minuty na minutę i będący niezwykle konsekwentni w swojej grze Górale, bezlitośnie wykorzystywali. Efekt? Tę cześć spotkania Górale wygrali 7:1 (!), co też pozwoliło im już w tercji trzeciej kontrolować przebieg wydarzeń na parkiecie.
 
- Nie mam pojęcia co się z nami stało w drugiej tercji. Nie wiem dlaczego przestaliśmy grać to co w pierwszych 20 minutach. Traciliśmy bardzo łatwe bramki. Gubiliśmy krycie, traciliśmy piłeczkę w prosty sposób. Tą tercją zamknęliśmy sobie drogę do pierwszego miejsca w tabeli, ale to o niczym nie przesądza. Mamy swój plan na ten sezon i cały czas staramy się go realizować. Na wnioski i oceny przyjdzie czas po jego zakończeniu – przyznał Ossowski.
 
- Paradoksalnie ta pierwsza tercja, choć przegrana, była w naszym wykonaniu lepsza niż dzień wcześniej. W przerwie w szatni było spokojnie. Wiedzieliśmy o co toczy się gra, i na drugą tercję wyszliśmy przede wszystkim z nastawieniem walki. I poszło. Byliśmy skuteczni. Graliśmy pomysłowo. Staraliśmy się utrzymywać przy piłeczce już na połowie Szarotki, czego nie udawało się nam w pierwszym spotkaniu. To przyniosło efekt w postaci wygranego meczu i osiągnięcia zamierzonego celu jakim było zajęcie pierwszego miejsca w tabeli. Cieszymy się, że forma zwyżkuje. Mam nadzieję, że ta tendencja utrzyma się już do końca - podsumował Gotkiewicz.
 
 
 
Wiatr Ludźmierz do Tychów jechał z nastawieniem przynamniej jednej wygranej. To bowiem gwarantowało podopiecznym Rafała Pelczarskiego trzecie miejsce w tabeli. Cel zrealizowali z nawiązką. Wygrali oba mecze, mimo że w ich składzie brakowało aż pięciu podstawowych zawodników.
 
- Z punktu widzenia szkoleniowego były to świetne spotkania dla młodych graczy. Mam sporo materiału szkoleniowego do przemyśleń. Są momenty, że nikt nie wie co będziemy wyprawiać na boisku. Graliśmy z kontry. Technicznie byliśmy lepsi, ale tradycyjnie nie grzeszymy skutecznością – krótko ocenił występ swoich podopiecznych trener Rafał Pelczarski.
 
Gorący Potok Szarotka Nowy Targ – Górale Nowy Targ 6:8 (2:3, 0:2, 4:3) i 5:8 (2:0, 1:7, 2:1)
 
Bramki: I mecz: Chlebda 2, Widurski, Lech, Dziurdzik, Kozubal - Korczak 4, Barszczewski, Fryźlewicz, Gotkiewicz, Kostela. II mecz: Dziurdzik, Ligas, Augustyn, Kozubal, Ossowski – Korczak 3, Kostela 2, Leja, Tomalak, Bisaga.
 
Szarotka: P. Fryźlewicz ( II mecz M. Fryźlewicz) – Dziurdzik, Ossowski, Augustyn, Leja, Lech, Ligas, Budzoń, Kwak, Chlebda, Brzana, Sikora, Ryś, Spyra, Widurski, Ślusarek, Kozubal.
 
Górale: Pawlik – Gotkiewicz, Kostela, Barszczewski, Fryźlewicz, Tomalak, Subik, Pazdro, Ciapała, Leja, Turwoń, A. Tylka, Korczak, Smarduch, Bisaga.
 
Jadberg Pionier Tychy – Wiatr Ludźmierz 7:8 (5:3, 1:4, 1:1) i 5:6 (1:2, 2:2, 2:1)
 
Bramki dla Wiatru: I meczł Cyrwus 2, Karol Pelczarski 2, Słowakiewicz 2, Luberda, Szal. II mecz: Słowakiewicz 2, Luberda 2, Szal, Karol Pelczarski, Zacher
 
Wiatr: Udziela ( w II meczu Janusz) – Panek, Szal, Karol Pelczarski, Słowakiewicz, Zacher, Lasyk, Niziołek, Konrad Pelczarski, K. Jaskierski, J. Jaskierski, Cyrwus, Luberda.




«« Powrót do listy wiadomości
 Zapisz w schowku     Drukuj     Wyślij znajomemu    593



 
  
 
 
 
 
 
 
  
 

Copyright © MATinternet & Podhale-Sport - ZAKOPANE 1999-2018