Mówi się, że w życiu pewne są dwie rzeczy: śmierć i podatki. Można jednak śmiało dodać trzecią – medal Roberta Krzystyniaka w prestiżowych zawodach biegów z przeszkodami. Nowotarżanin po raz kolejny udowodnił, że należy do absolutnej czołówki w Europie, broniąc tytułu mistrza Europy zdobytego przed rokiem w Austrii i ponownie sięgając po złoto w swojej kategorii wiekowej podczas Mistrzostw Europy Spartan Race w fińskim Lahti.
Spartan Race to najbardziej popularny bieg z przeszkodami na świecie, który w środowisku uchodzi za jeden z najtrudniejszych. W tej edycji zawodnicy mieli do pokonania 22 kilometry, 600 metrów przewyższenia i 30 wymagających przeszkód, w tym podbiegi po skoczni narciarskiej, długie odcinki z obciążeniem i – po raz pierwszy w historii mistrzostw – pływanie na dystansie 200 metrów z kłodą. Trasa prowadziła ścieżkami znanymi z mistrzostw świata w biegach narciarskich i skokach, co gwarantowało ciągłe interwały i niezwykle wymagający teren.
Krzystyniak już na pierwszej przeszkodzie stracił kilkadziesiąt sekund do Francuza i Hiszpana, ale od 10. kilometra objął prowadzenie i nie oddał go do samego końca. Na 15. kilometrze rywale byli jeszcze tuż za nim, jednak na finiszu wypracował blisko dwie minuty przewagi. Na mecie zameldował się z czasem 2 godziny i 5 minut, zdobywając 1. miejsce w kategorii 50–54 lat i plasując się w pierwszej dwudziestce klasyfikacji open.
Świetnie spisali się także inni Polacy z Gorący Potok Team. Agnieszka Rynkiewicz zwyciężyła w kategorii 40–44 lata, a dodatkowo zajęła 2. miejsce w specjalnej klasyfikacji wejścia na skocznię narciarską. Piotr Prusak uplasował się na 5. pozycji, Mateusz Rynkiewicz był 7., a Jacek Kacperski zajął 12. miejsce – wszyscy w tej samej kategorii wiekowej.
Dla Agnieszki Rynkiewicz to kolejny wielki sukces – przed rokiem w Austrii wywalczyła tytuł mistrzyni Europy, który teraz potwierdziła złotem w Lahti.