Pierwszy bieg sztafetowy sezonu Pucharu Świata w biathlonie przyniósł wiele emocji. W Östersund triumfowała Francja, która była dziś bardzo szybka i solidna na strzelnicy. Zespół wygrał mimo ośmiu dobieranych nabojów. Drugie miejsce zajęły Włochy, a podium uzupełniły Czechy.
Polki skończyły na 10. miejscu, choć początek był obiecujący. Natalia Sidorowicz ruszyła znakomicie. Oddała szybkie, bezbłędne strzały i wbiegła na drugą strzelnicę jako liderka. Tam jednak potrzebowała trzech dobieranych nabojów. Choć uniknęła karnej rundy, spadła na 11. pozycję.
Drugą zmianę pobiegła Kamila Żuk, która była dziś bezbłędna. Strzelała pewnie i płynnie, dzięki czemu przesunęła reprezentację aż na 5. miejsce. To jedna z najlepszych jej zmian w ostatnich sezonach.
Anna Mąka również strzelała bezpiecznie. Dobierała tylko na drugim strzelaniu i oddała swoją zmianę na 9. lokacie, utrzymując zespół w walce o czołową ósemkę.
Ostatnią zmianę pobiegła Joanna Jakieła. Dobierała na obu strzelaniach, a na drugim musiała pojawić się karna runda. To przekreśliło szansę na wyższą pozycję. Na metę dobiegła jako 10.
Sezon dopiero się zaczyna, a pierwsze strzelania pokazują, że polska sztafeta ma potencjał i momenty naprawdę dobrego tempa.