W miniony weekend w Toruniu rozegrano halowe mistrzostwa Polski w lekkiej atletyce. Wystartował w nich Wojciech Galik, pochodzący z Jabłonki zawodnik WKS Wawel Kraków bronił tytułu w trójskoku. Dla przypomnienia - w 2025 roku w hali wywalczył złoto uzyskując odległość 16 m 01cm, sezon letni jednak zakończył wcześniej z powodu kontuzji, której nabawił się w połowie lipca podczas startu w Uniwersjadzie w Niemczech.
Tytułu w Toruniu nie udało się obronić. Galik zawody zakończył na 4.m z wynikiem 15m 52cm.
Orawę reprezentował tu także kolejny lekkoatleta. W biegu przez płotki na dystansie 400 m miał wystartować pochodzący z Zubrzycy Dolnej Piotr Kidoń. "Niestety w tym roku, pierwszy raz w życiu dostałem dyskwalifikację za falstart - reakcja 0.085s" - napisał zawodnik krakowskiego AZS AWF i dodaje, że sezon halowy zakończył życiówką na 200m - 22.28s, przyzwoitym wynikiem na 400m - 48.12 i z olbrzymią wiarą w znakomite wyniki w sezonie letnim.
Dziękuje też wszystkim, którzy dołożyli cegiełkę do przygotowań. "Cegiełkę zdrowotną, dietetyczną, psychologiczną i każdą która pomaga mi startować - a jest to już mój 10 sezon startowy" - podkreśla Kidoń.