Iwona Januszyk i Jan Elantkowski wygrali XXIII Memoriał Piotra Malinowskiego w narciarstwie Wysokogórskim i zdobyli tytuły mistrzów Polski. Zawody zostały zorganizowane w rejonie Kasprowego Wierchu i Hali Gąsienicowej.
Początkowo trasa sportowa, na której miała się odbyć rywalizacja mistrzostw Murowaniec, Przełęcz Liliowe, Przełęcz Świnicka, Czerwone Stawki, Karb, Czarny Staw, Gąsienicowy, Zawrat, rejon Wielkiego Stawu, Kozia Przełęcz, Murowaniec. To było by łącznie 16 km z przewyższeniem ponad 1 600 m.
Niestety z powodu bardzo wymagających warunków śniegowych, tzw. "betonów" organizatorzy musieli zmienić przebieg obu zaplanowanych odcinków i rywalizacja toczyła się wyłącznie w rejonie Kasprowego Wierchu. Sportowcy mieli tu do pokonania ponad 14 km przy przewyższeni 1 400 m.
Zawodnicy wystartowali z rejonu IMG na Hali Gąsienicowej i podchodzili na Kasprowy Wierch. stąd zjeżdżali do dol Goryczkowej w rejon Polaka i Buli . By ponownie podejść na Kasprowy Wierch. Po zjęździe do dolnej stacji wyciągu krzesełkowego na zhali Gąsienicowej podchodzili na próg kotlinki Świnickiej. Po przepince zjeżdżali w rejon Czerwonych Stawów Gąsienicowych by po podejściu pod Karb zjechać do Murowańca.
Przeciętnie sprawny narciarz skitourowy tę trasę turystycznie powyżej 4 godziny, Elantkowskiemu natomiast jej przebycie zajęło niewiele ponad 1 godzinę 36 minut, Januszyk była wolniejsza tylko o niespełna 4 minuty
Zdaniem uczestników najtrudniejszy był zjazd ze Świnickiej Kotlinki w stronę Zielonego Stawu Gąsięnicowego.
- Tam była lodoszreń łamliwa, więc było sporo upadków, na szczęście niegroźnych - ocenił 9. w rywalizacji Przemysław Sobczyk.
Utytułowany narciarz i biegacz wysokogórski oraz przewodnik tatrzański dodał, że równie ciężko, ale z innego powodu było na zjeździe z Kasprowego Wierchu.
- Goryczkową ze względów bezpieczeństwa jechaliśmy poza trasą dla narciarzy alpejskich czy snowboardzistów. Tam były zamarznięte stare ślady i tzw. kalafiory, nawet o wysokości do 30 cm, a niżej śnieg był przepadający. Zapewniam - łatwo nie było - podkreślił Sobczyk.
Zawody odbyły się w ramach 23. Memoriału Piotra Malinowskiego, w tej rywalizacji wzięli także udział reprezentacji z Czech i Słowacji Prowadzono również klasyfikację ratowników górskich.
Patron zawodów był prekursorem ski-alpinizmu w Polsce, startując m.in. w Pierra Menta - jednych z najtrudniejszych zawodów w tej dyscyplinie na świecie.
Malinowski wspinał się w Andach, Himalajach, Kaukazie, Pamirze, Hindukuszu, Norwegii i w dawnej Jugosławii. Jest autorem kilku pierwszych wejść, m.in. zimowego drogą Harlina w zachodniej ścianie Petit Dru w Alpach.
Wraz Józefem Olszewskim i Krzysztofem Żurkiem dokonał też zimowego przejścia głównej grani (75 km) Tatr w 10 dni. W latach 1984-87 był kierownikiem Centralnego Ośrodka Szkolenia Polskiego Związku Alpinizmu na Hali Gąsienicowej.
W 1968 r. Malinowski został ratownikiem tatrzańskim. W latach 1987- 1991 pełnił funkcję naczelnika Grupy Tatrzańskiej GOPR, a po reorganizacji, w latach 1991 do 1995 - naczelnika TOPR.
Zmarł 26 maja 1995 roku w wieku 51 lat na skutek powikłań po operacji kolana. Jego prochy zostały rozrzucone na Polanie Jaworowej, natomiast na zakopiańskim Pęksowym Brzyzku znajduje się jego symboliczna mogiła.
Wyniki
kobiety
1. Iwona Januszyk (KS Kandahar Chorzów/ Bielsko-Biała) 1:40.11,4
2. Dagmara Stolarczyk (KW Zakopane/GP GOPR) 2:34.25,0
3. Małgorzata Czeczott (UKA Warszawa) 2:55.45,1
mężczyźni
1. Jan Elantkowski (TKN Tatra Team/TOPR Zakopane) 1:36.19,9
2. Oskar Śliwiński (KS Kandahar Chorzów/Kraków) 1:36.32,7
3. Łukasz Kunc (KW Zakopane) 1:38.39,7
Na krótszych trasach rywalizowali amatorzy oraz po raz pierwszty dzieci.
Pełne wyniki Amatorów
TUTAJ
Pełne wyniki dzieci
TUTAJ