START
powrót do strony głównej
     Galeria fotografii
fotografie sportowe
     Terminarz
kalendarium wydarzeń sportowych
     Wyniki
tabele z wynikami zawodów, etc...
Podhale-Sport
Sport UM Zakopane
Sport Bukowina Tatrzańska
Sport UG Czarny Dunajec
Sport UG Poronin
Sport UG Jabłonka
Zakopiańska Liga Biegowa
Sport i zdrowie
EUROPEAN CLIMBING ROUTE
Szkoła Mistrzostwa Sportowego
Sportowcy Podhala
Plebiscyt Najlepszy Sportowiec Podhala
Orlen CUP
Igrzyska STO
Igrzyska lekarskie
ZIMOWE IGRZYSKA POLONIJNE
Olimpiada młodzieży
Igrzyska Olimpijskie Mistrzostwa Świata Igrzyska Europejskie
Tour De Pologne Maratony LANG TEAM
Uniwersjady, MS Juniorów ZIOM
COS Zakopane
Obiekty Sportowe
Rozmaitości
 Kluby sportowe
REDAKCJA
Linki
Zapowiedzi

Dyscypliny
Biathlon
Biegi narciarskie
Dart
Hokej
Kajakarstwo
Konkurencje konne
Koszykówka
Kręgle
Lekkoatletyka
Łyżwiarstwo
Narty
 Piłka nożna
Piłka ręczna
Pływanie
Podnoszenie ciężarów
Rowery
 Siatkówka
Ski-Alpinizm
 Skoki narciar. i kombinacja
Snowboard
Sporty extremalne
Sporty motocyklowe
Sporty pożarnicze
Sporty samochodowe
Sporty samolotowe
 Sporty walki
Strzelectwo
Tenis ziemny i stołowy
Unihokej
Wędkarstwo
Wspinaczka
Żeglarstwo

Partnerzy
    Zakopane       UG Jabłonka
  

     wyniki-skoki


 
Gabinet Terapii
   
   Keti


   Skijumping
  AZS-Zakopane  


TZN Zakopane







KS Pieniny




  mecze na żywo
wyniki na żywo
 

Sporty extremalne
Polski zespół SALEWA TRAILteam na trasie Mistrzostw Świata w Adventure Racing
 dodano: 17 Września 2012    (źródło: Piotr Kosmala i fot Raid in France Jean Jacques Raynal Piotr Kosmala i Vladimir Rodas)

strona: 1/2
1 2 


W sobotę rano rozpoczęły się Mistrzostwa Świata – największe zawody sezonu w Adventure Racing. Wśród najlepszych 4-osobowych zespołów z całego świata jest również jedyny z Polski SALEWA TRAILteam w składzie: Justyna Frączek, Maciej Dubaj, Łukasz Warmuz i Maciej Mierzwa.
 



Przez dwa dni poprzedzające start zespoły były pochłonięte przygotowywaniem sprzętu i wyżywienia na poszczególne punkty trasy. Tegoroczne Mistrzostwa Świata są rajdem typowo ekspedycyjnym, co oznacza, że podczas zawodów niedopuszczalna jest jakakolwiek pomoc z zewnątrz. Na tzw. Transition Areas na zawodników będą czekać jedynie skrzynie z wcześniej przygotowanym sprzętem i wyżywieniem. Nie jest ich dużo - dla 4 osób i 5 do 7 dni zawodów - łącznie ok. 180kg (razem z rowerami).
 
W piątek, po przemarszu wszystkich ekip przez główną arterię L'Argentière-la-Bessée, zasadniczy start został poprzedzony krótkim prologiem – biegiem na orientację w miasteczku. Trasę prologu należało pokonać w nie więcej niż 45 minut a uzyskany czas i miejsce miały zadecydować o minucie startu w sobotę. Ostatecznie z czasem 26’50” nasz zespół uplasował się na 19. pozycji więc mógł ostatecznie wystartować z 9-minutową stratą.
 
Punktualnie o 4:00 rano w sobotę zespoły wyruszyły na krótki etap rowerowy. Mieli za zadanie dojechać na zasadnicze miejsce startu zawodów położone w dolinie u podnóża Mont Pelvoux. Limit czasu nie był wyśrubowany, ale i tak wiele ekip przykładało się do pedałowania – sprzyjała temu niska temperatura. Wydaje się, że właśnie ona może mieć duży wpływ na rywalizację. Zapowiadane są upały w ciągu dnia, w nocy (nawet na 1000m npm) temperatura może zbliżać się do zera.
 
O 6:00 rozpoczęło się prawdziwe ściganie. Z uwagi na bardzo silny wiatr i trudne warunki na lodowcu, jeden długi etap zastąpiono dwoma krótszymi, rozdzielonymi krótkim etapem rowerowym. W efekcie na początku rajdu zawodnicy musieli pokonać podobny dystans przy nieco większym przewyższeniu, jednak nie wspinali się na 3400m npm, jak było to początkowo planowane.
 
Drugi, nadprogramowy trek okazał się trudną próbą dla naszej ekipy. Szli mocnym tempem na bardzo dobrym 12 miejscu. Jednak niezwykle bolesne skurcze w nogach jednego z zawodników nie pozwalały na kontynuowanie marszu. Sytuacja zrobiła się krytyczna, ekipa zastanawiała się nad zrezygnowaniem z dalszej rywalizacji. Po dwóch godzinach stan poprawił się na tyle, żeby z dużą stratą móc ukończyć etap.
 
Po kolejnych 24 kilometrach na rowerze, w środku nocy zawodnicy SALEWA TRAILteam wyruszyli na następny ciężki etap treku wysokogórskiego. 40km, 2840m w pionie, w tym etap linowy. Niestety, jak dla wielu innych ekip, było jasne, że nie mają szans na ukończenie pierwszego etapu kajakowego przed tzw. dark zone. Przy wysokim poziomie wody można spodziewać się szeregu rapidów o stopniu IV i pokonywanie tych etapów między 20:00 a 7:00 jest zabronione.
 
Trzy ekipy, nowozelandzki Seagate, szwedzki Thule i francuski Raid Quechua zdołały przepłynąć cały pierwszy etap raftingowy i kajakowy. Dało im to 11 godzin przewagi, których odrobienie dla goniących ich ekip może okazać się bardzo trudne. Polski zespół znalazł się wraz z kilkoma innymi na 20. pozycji. Dopiero o 6:45 rano w poniedziałek będą mogli rozpocząć etap kajakowy.
 
Trasa o łącznej długości prawie 500 kilometrów została podzielona na 20 etapów (170km biegu i trekkingu - w tym etapy wysokogórskie, trawers lodowców, zadania linowe, canyoning; 230km na rowerze górskim i 90km na wodzie). W poniedziałek rano przed większością ekip wciąż do pokonania 80% tego dystansu i tysiące metrów przewyższenia. Zwycięzców na mecie w położonym nad Morzem Śródziemnym Roquebrune-Cap-Martin oczekuje się w środę, jednak dla wielu te zawody potrwają dłużej, dla niektórych aż do soboty.
 
Kibicując polskiemu zespołowi można wygrać ciekawe nagrody ufundowane przez sponsorów. Więcej na http://www.facebook.com/TRAILteam. Zdjęcia i relacje bezpośrednio z Francji będą się również pojawiać na stronie zespołu: http://trailteam.pl/. Live tracking na stronie organizatora: http://live.raidinfrance.com/live-tracking/, leaderboard: http://live.raidinfrance.com/leaderboard/.
 
Tekst: Piotr Kosmala
Zdjęcia: Raid in France Jean Jacques Raynal Piotr Kosmala i Vladimir Rodas




strona: 1/2
1 2 
«« Powrót do listy wiadomości
 Zapisz w schowku     Drukuj     Wyślij znajomemu    3552



 
 
 
 
 
  
  
 

Copyright © MATinternet & Podhale-Sport - ZAKOPANE 1999-2024