START
powrót do strony głównej
     Galeria fotografii
fotografie sportowe
     Terminarz
kalendarium wydarzeń sportowych
     Wyniki
tabele z wynikami zawodów, etc...
Podhale-Sport
Sport UM Zakopane
Sport Bukowina Tatrzańska
Sport UG Czarny Dunajec
Sport UG Poronin
Sport UG Jabłonka
Zakopiańska Liga Biegowa
Sport i zdrowie
EUROPEAN CLIMBING ROUTE
Szkoła Mistrzostwa Sportowego
Sportowcy Podhala
Plebiscyt Najlepszy Sportowiec Podhala
Orlen CUP
Igrzyska STO
Igrzyska lekarskie
ZIMOWE IGRZYSKA POLONIJNE
Olimpiada młodzieży
Igrzyska Olimpijskie Mistrzostwa Świata Igrzyska Europejskie
Tour De Pologne Maratony LANG TEAM
Uniwersjady, MS Juniorów ZIOM
COS Zakopane
Obiekty Sportowe
Rozmaitości
 Kluby sportowe
REDAKCJA
Linki
Zapowiedzi

Dyscypliny
Biathlon
Biegi narciarskie
Dart
Hokej
Kajakarstwo
Konkurencje konne
Koszykówka
Kręgle
Lekkoatletyka
Łyżwiarstwo
Narty
 Piłka nożna
Piłka ręczna
Pływanie
Podnoszenie ciężarów
Rowery
 Siatkówka
Ski-Alpinizm
 Skoki narciar. i kombinacja
Snowboard
Sporty extremalne
Sporty motocyklowe
Sporty pożarnicze
Sporty samochodowe
Sporty samolotowe
 Sporty walki
Strzelectwo
Tenis ziemny i stołowy
Unihokej
Wędkarstwo
Wspinaczka
Żeglarstwo

Partnerzy
    Zakopane       UG Jabłonka
  

     wyniki-skoki


 
Gabinet Terapii
   
   Keti


   Skijumping
  AZS-Zakopane  


TZN Zakopane







KS Pieniny




  mecze na żywo
wyniki na żywo
 

Łyżwiarstwo
Brąz Polaków w sprincie drużynowym w PŚ w Stavanger!
 dodano: 6 Grudnia 2023    (źródło: PZŁS)

 Polacy w składzie Marek Kania, Piotr Michalski i Damian Żurek zajęli w niedzielę trzecie miejsce w sprincie drużynowym podczas Pucharu Świata w łyżwiarstwie szybkim w norweskim Stavanger. To trzeci medal biało-czerwonych w trzecich kolejnych zawodach tego cyklu. Tuż pucharowym podium w Skandynawii uplasowała się drużyna polskich sprinterek, a także Żurek na 1000 metrów i Magdalena Czyszczoń w biegu masowym.


 Z każdym startem w tym sezonie rośnie forma biało-czerwonych, którzy systematycznie powiększają kolekcję pucharowych medali. Po dwóch zdobytych w Azji – w Obihiro (srebro Damiana Żurka i Karoliny Bosiek w sztafecie mieszanej) i Pekinie (brąz drużyny sprinterskiej pań) – trzeci krążek był na wyciągnięcie ręki już pierwszego dnia rywalizacji w Norwegii. Znakomitą dyspozycję z Chin zachował Żurek, który jako jedyny z Polaków startował w piątek w grupie A na 1000 metrów. Jadący w drugiej parze panczenista Pilicy Tomaszów Mazowiecki  przejechał pierwszą rundę najszybciej z całej stawki, utrzymał tempo przejazdu w dalszej części dystansu i tak jak w Azji otarł się o pucharowe podium. Żurek z najlepszym czasem w sezonie (1:09.16) uplasował się na czwartej pozycji. Z kolei wśród kobiet na 1000 metrów dwunasta była Bosiek (1:17.43).
 
Miłe niespodzianki w biegach masowych sprawili nasi reprezentanci, a zwłaszcza zawodniczki AZS AWF Katowice. W rywalizacji kobiet Magdalena Czyszczoń uciekła reszcie stawki razem z Holenderką Irene Schouten (późniejszą zwyciężczynią), Kanadyjką Valerie Maltais i Amerykanką Mią Kilburg-Manganello. Chociaż 28-latka nie utrzymała tempa prowadzących bieg przeciwniczek, samotnie finiszowała za ich plecami na czwartym miejscu. Szósta była z kolei Olga Piotrowska, trzecia na pierwszej premiowanej rundzie. To najlepsze indywidualne wyniki obu panczenistek w historii startów w PŚ. W klasyfikacji generalnej Czyszczoń i Piotrowska awansowały na szóstą i siódmą lokatę. Z kolei do ostatnich metrów w walce o czołowe miejsca w biegu masowym mężczyzn liczył się Artur Janicki. Nasz olimpijczyk z Pekinu na dwa okrążenia do mety był nawet trzeci, ale ostatecznie zakończył rywalizację na dziewiątej pozycji.
 
– Po Pekinie pochorowała się duża część naszej ekipy, więc ciężko było o super formę. Takie było założenie, żeby w biegu masowym nie odpuszczać czołówki, a w razie ucieczki ją złapać i spróbować dojechać. Magdzie troszkę odskoczyły rywalki, które praktycznie goniła przez dziesięć rund. Zaryzykowała i ta taktyka się opłaciła. U Artura było widać dużą walkę i chwała mu za to. W końcu poszedł va banque, pokazując, że jest w stanie walczyć o czołowe miejsca – relacjonował Paweł Abratkiewicz, trener główny reprezentacji Polski w łyżwiarstwie szybkim, której sponsorem jest PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.
 
W sobotę wysoką formę ponownie zademonstrował Żurek. 24-latek w biegu na 500 metrów wygrał w polskiej parze z Markiem Kanią (35.40 i 16. miejsce) i z czasem 35,09 sekundy zajął siódme miejsce. Trzeci z Polaków, Piotr Michalski, był dziewiętnasty (35.68). Rywalizację ponownie zdominowali Azjaci, a zwycięzcą był Japończyk Wataru Morishige (34.65). Żurek w klasyfikacji generalnej PŚ wskoczył na dziewiątą pozycję (147 pkt). – Damian znów był bardzo blisko czołówki i medalu, na dodatek osiągnął najlepszy czas z Europejczyków. Sprint trzeba jeździć perfekcyjnie, bez błędów, ale każdy start pracuje na jego korzyść. Na pewno będzie miał szansę walczyć o medale styczniowych ME w Heerenveen – mówił Abratkiewicz.
 
W niedzielę zobaczyliśmy trzy Polki w dywizji A. Najwyższe w tym sezonie miejsce na 500 metrów zajęła Andżelika Wójcik. Jadąca w drugiej parze panczenistka Cuprum Lubin fantastycznie przejechała pierwsze 100 metrów (10.50, drugi wynik w stawce), a czas 38.59 pozwolił jej zająć dziesiątą lokatę i wskoczyć na czternastą pozycję w klasyfikacji generalnej PŚ. Siedemnasta była Bosiek (38.82), utrzymując miejsce w grupie A. W następnym PŚ w Tomaszowie Mazowieckim do elity sprintu dołączy Martyna Baran, druga w grupie B, która przy okazji awansu pobiła rekord życiowy, łamiąc po raz pierwszy w karierze granicę 39 sekund (38.98). Na 5000 metrów startowała natomiast Czyszczoń. Nasza specjalistka od długich dystansów w mocnym stylu rozpoczęła bieg, ale sił starczyło jej na czas 7:25.51 i dziesiąte miejsce. W pucharowym rankingu długich dystansów jest ósma (90 pkt). –  Magda dała z siebie wszystko w piątek w biegu masowym, przed przyjazdem do Norwegii też chorowała. To było widać po jej jeździe w sobotę na 1500 metrów i w niedzielę na 5000 metrów – dodał Abratkiewicz.
 
Na koniec PŚ w Stavanger najbardziej emocjonował nas sprint drużynowy. Jako pierwsi na torze pojawili się mężczyźni. Jadący w ostatniej parze Polacy w składzie Kania, Michalski, Żurek przewodzili stawce po pierwszej rundzie i zanosiło się, że włączą się do gry o złoto. Biało-czerwoni nie najlepiej poradzili sobie ze zmianą przed ostatnią rundą, tracąc prowadzenie, ale finalnie zdołali zająć trzecią lokatę, zdobywając tym samym trzeci dla naszego kraju medal PŚ w tym sezonie. – Element samej zmiany może dać dużą przewagę. Drudzy w Stavanger Amerykanie (wygrali Norwegowie) zrobili to perfekcyjnie i ostatnia runda była u nich zdecydowanie najszybsza. U nas trzeba popracować nad tym, bo może to być recepta na kolejne medale – uważał Abratkiewicz. Lokatę niżej niż reprezentacyjni koledzy uplasowały się natomiast Polki. Nasza drużyna sprinterek w składzie Wójcik, Baran i Bosiek prowadziły po pierwszym okrążeniu, po drugim były trzecie, ale na mecie osiągnęły wynik (1:29.71) gorszy od Amerykanek, Holenderek i Kanadyjek. Biało-czerwone utrzymały drugie miejsce w rankingu PŚ (145 pkt), zaś męska drużyna sprinterów dalej są trzeci (142 pkt).
 
Panczeniści w poniedziałek przenieśli się do Polski, gdzie od piątku przez trzy dni w Tomaszowie Mazowieckim czeka ich czwarty w tym sezonie PŚ. W serwisie KupBilet.pl dostępne są bilety na pojedyncze dni imprezy (normalny od 20 zł, ulgowy od 10 zł), a także karnety na cały weekend zmagań (normalny od 50 zł, ulgowy od 25 zł). Organizatorami wydarzenia są ISU oraz Polski Związek Łyżwiarstwa Szybkiego, a partnerami  instytucjonalnymi – Ministerstwo Sportu i Turystyki oraz miasto Tomaszów Mazowiecki.




«« Powrót do listy wiadomości
 Zapisz w schowku     Drukuj     Wyślij znajomemu    264



 
 
 
 
 
  
  
 

Copyright © MATinternet & Podhale-Sport - ZAKOPANE 1999-2024