START
powrót do strony głównej
     Galeria fotografii
fotografie sportowe
     Terminarz
kalendarium wydarzeń sportowych
     Wyniki
tabele z wynikami zawodów, etc...
Podhale-Sport
Sport UM Zakopane
Sport Bukowina Tatrzańska
Sport UG Czarny Dunajec
Sport UG Poronin
Sport UG Jabłonka
Zakopiańska Liga Biegowa
Sport i zdrowie
EUROPEAN CLIMBING ROUTE
Szkoła Mistrzostwa Sportowego
Sportowcy Podhala
Plebiscyt Najlepszy Sportowiec Podhala
Orlen CUP
Igrzyska STO
Igrzyska lekarskie
ZIMOWE IGRZYSKA POLONIJNE
Olimpiada młodzieży
Igrzyska Olimpijskie Mistrzostwa Świata Igrzyska Europejskie
Tour De Pologne Maratony LANG TEAM
Uniwersjady, MS Juniorów ZIOM
COS Zakopane
Obiekty Sportowe
Rozmaitości
 Kluby sportowe
REDAKCJA
Linki
Zapowiedzi

Dyscypliny
Biathlon
Biegi narciarskie
Dart
Hokej
Kajakarstwo
Konkurencje konne
Koszykówka
Kręgle
Lekkoatletyka
Łyżwiarstwo
Narty
 Piłka nożna
Piłka ręczna
Pływanie
Podnoszenie ciężarów
Rowery
 Siatkówka
Ski-Alpinizm
 Skoki narciar. i kombinacja
Snowboard
Sporty extremalne
Sporty motocyklowe
Sporty pożarnicze
Sporty samochodowe
Sporty samolotowe
 Sporty walki
Strzelectwo
Tenis ziemny i stołowy
Unihokej
Wędkarstwo
Wspinaczka
Żeglarstwo

Partnerzy
    Zakopane       UG Jabłonka
  

     wyniki-skoki


 
Gabinet Terapii
   
   Keti


   Skijumping
  AZS-Zakopane  


TZN Zakopane







KS Pieniny




  mecze na żywo
wyniki na żywo
 

Łyżwiarstwo
Dziewczyny lubią brąz! Drużyna kobiet na podium PŚ w Tomaszowie Mazowieckim!
 dodano: 9 Grudnia 2023    (źródło: PZŁS)

 Kolejny świetny dzień na torze w Arenie Lodowej w Tomaszowie Mazowieckim mają za sobą reprezentanci Polski w łyżwiarstwie szybkim. Po piątkowym brązie Andżeliki Wójcik na 500 metrów biało-czerwoni zdobyli kolejny medal Pucharu Świata! Na najniższym stopniu podium w biegu drużynowym kobiet stanęły Karolina Bosiek, Magdalena Czyszczoń i Natalia Jabrzyk! W pierwszej dziesiątce 500 metrów zameldowali się natomiast Andżelika Wójcik, Damian Żurek i Marek Kania.


 Pierwszy dzień tomaszowskiego PŚ rozbudził apetyty naszych kibiców na następne sukcesy naszych panczenistów w ten weekend. Brąz Andżeliki Wójcik na 500 metrów był trzecim polskim, pucharowym medalem w Arenie Lodowej (trzecie miejsca Zbigniewa Bródki w mass starcie w listopadzie 2021 roku oraz Damiana Żurka na 1000 metrów w lutym tego roku). W sobotę rysowały się realne szanse na powiększenie tej kolekcji.
 
W popołudniowej sesji doczekaliśmy się startu sześciorga Polaków na 500 metrów oraz drużyny kobiet. Polską widownię po raz kolejny rozgrzały do czerwoności zmagania sprinterów. Podobnie jak w piątek na 1000 metrów, największe nadzieje na chwile chwały w Arenie Lodowej wiązano z występem Damiana Żurka. Ulubieniec publiczności, będący zawodnikiem tomaszowskiej Pilicy, w siódmej parze pokonał Holendra Janno Botmana i z czasem 34,99 sekundy zajął siódme miejsce. Złoto zdobył Chińczyk Tingyu Gao, srebro Kanadyjczyk Laurent Dubreuil, a brąz lider PŚ, Japończyk Wataru Morishige.
 
– Troszkę zabrakło na pierwszych 100 metrach, ale cieszę się, bo cały czas powolutku kroczę do przodu. Jest kilka technicznych aspektów do poprawy i lada moment otwarcie będzie jeszcze lepsze, dzięki czemu jeszcze szybsza będzie runda i czasy – mówił Żurek, który zaznacza, że wraz z innymi Europejczykami nie czuje kompleksów przed dominującymi w tym sezonie Azjatami. – Teraz wraz z Dubreuilem może i rozdają karty, ale tydzień temu w Stavanger praktycznie ich nie było. To jest sprint, co chwila wymienia się czołówka i nie ma ciągle tych samych osób na szczycie – dodał 24-latek, który jest na ósmym, najwyższym spośród Europejczyków miejscu w klasyfikacji generalnej PŚ (183 pkt).
 
Swoją parę w sobotniej rywalizacji 500 metrów wygrał również Marek Kania. Zajmując dziewiątą pozycję z wynikiem, 35,03 sekundy, rówieśnik Żurka po raz trzeci w sezonie zameldował się w TOP 10. – Chciałem być w pierwszej dziesiątce i czuję się spełniony, to mój najszybszy bieg kiedykolwiek w Tomaszowie Mazowieckim, nawet szybszy niż w sezonie olimpijskim. Wyrównałem przy okazji najlepsze miejsce z tego sezonu z Pekinu i czasowo było znacznie lepiej – opowiadał Kania, który czuł się znakomicie, jadąc przy dopingu polskich kibiców. – Zawsze lubię tu startować, a jeszcze gdy są wyczytywane nasze nazwiska i jest wrzawa na trybunach, to naprawdę niesie po torze. W niedzielę chcę pojechać tak samo dobrze albo i lepiej – dodał. Z kolei Piotr Michalski, trzeci z Polaków w grupie A, był osiemnasty (35.47).
 
W napięciu trzymały także pojedynki sprinterek na najkrótszym dystansie. Największą owację publiczności tradycyjnie zebrały Polki, których występy wspiera sponsor główny PGE Polska Grupa Energetyczna S.A. Mająca chrapkę na drugi w ten weekend medal PŚ Andżelika Wójcik znów dała popis wysokich umiejętności, a wynik 38,47 sekundy pozwolił na zajęcie siódmej lokaty. 27-latka tym samym wysłała sygnał, że w styczniowych mistrzostwach Europy w Heerenveen może się włączyć do gry o medale. Karolina Bosiek, która po piątkowym występie w dywizji B wróciła do elity, była szesnasta (38.80), a dwudziesta była Martyna Baran (39.10). Najszybsza w sobotniej odsłonie 500 metrów kobiet była rekordzistka toru, Amerykanka Erin Jackson (37.80), która wraz z drugą w stawce Koreanką Kim Min-Sun (37.96) pokonała barierę 38 sekund. – Popełniłam falstart, chciałam to odciąć w swojej głowie. Później było trochę błędów, dlatego czasowo i miejscowo było troszeczkę gorzej niż w piątek. Po podium w pierwszych 500 metrach czuję, że mogę się ścigać z najlepszymi, ale jeszcze czeka mnie dużo pracy – przyznała Wójcik.
 
Zadowolenia z sobotnich przejazdów podopiecznych nie krył Artur Waś, członek sztabu szkoleniowego reprezentacji Polski, który odpowiada za sprint. – Myślę, że po tym weekendzie zawodnicy usłyszą ode mnie więcej pochwał niż zastrzeżeń. Zawodnikom udało się przenieść elementy z treningu na zawody, podobało mi się ich podejście i zaangażowanie. Piątkowe 1000 metrów pokazuje, że Damian jest bardzo szybki, z mocnym otwarciem i rundą. Na 500 metrów może było kilka potyczek na pierwszej prostej, ale dalej jest coraz bliżej ścisłej czołówki. Andżelika pokazuje natomiast duży potencjał, którego wcześniej przez różne przeszkody nie była w stanie „sprzedać” na lodzie – przekonywał polski szkoleniowiec.
 
Interesująca dla kibiców była także rywalizacja pań w biegu drużynowym. Biało-czerwone w składzie Natalia Jabrzyk, Karolina Bosiek i Magdalena Czyszczoń przejechały wyścig z czasem 3:05.88 i zanosiło się, że mogą zająć miejsce tuż za podium. Na szczęście dla Polek, jadące w ostatniej parze Holenderki zostały zdyskwalifikowane za sprawą Joy Beune, która… nie założyła mierzącego czas transpondera i tym samym drugi polski medal w ten weekend stał się faktem. Co ciekawe, był to pięćdziesiąty piąty polski krążek w historii PŚ i zarazem dwudziesty w biegach drużynowych. Najlepsze w biegu drużynowym kobiet były Japonki, a drugie Kanadyjki.
 
– To niesamowite uczucie zdobyć ten medal z dziewczynami przy własnych kibicach i tak wielkim wsparciu. Trzeba było postawić wszystko na jedną kartę i to była bardzo dobra decyzja z mojej strony, żeby zrezygnować ze startu na 1500 metrów na rzecz tego medalu – opisywała Bosiek, która wciąż czeka na swój pierwszy indywidualny krążek w PŚ. – Wiem, że jest on w zasięgu ręki, trzeba tylko w to uwierzyć. W ciągu kilku lat na pewno wszystko się ułoży.
 
– Taki pierwszy medal PŚ wśród seniorów jest dla mnie czymś niezwykłym, zwłaszcza u siebie w domu. Ciężko mi powstrzymać łzy – nie ukrywała natomiast Jabrzyk, która ze spokojem podchodziła do sobotniego startu drużyny. – Dużo nie przebywałyśmy ostatnio na torze w Tomaszowie, ale wiedziałam, na co mnie stać wraz z dziewczynami. Razem stworzyłyśmy coś wielkiego. Indywidualnie trochę odbiegamy od czołówki, ale tworząc zespół, jesteśmy mocniejsze i stać na podium – dodała 22-letnia zawodniczka Pilicy Tomaszów Mazowiecki.
 
W sobotę, w porannej sesji grupy B startowali pozostali nasi reprezentanci. Czwarte miejsce w biegu drużynowym zajęli Szymon Palka, Marcin Bachanek i Artur Janicki. Ósma na 1500 metrów była Jabrzyk, a debiut w PŚ zaliczył Kacper Abratkiewicz, który był dziewiętnasty na 500 metrów.
 
W niedzielę w Tomaszowie Mazowieckim ostatni dzień zmagań w ramach PŚ. Panczeniści drugi raz w ten weekend pobiegną na 500 metrów, zaś na dwa razy dłuższym dystansie zobaczymy panczenistki. Trzydniową rywalizację w Arenie Lodowej zamkną bieg mężczyzn na 5000 metrów oraz bieg masowy kobiet. W serwisie KupBilet.pl nadal dostępne są bilety (normalny od 20 zł, ulgowy od 10 zł). Organizatorami wydarzenia są ISU oraz Polski Związek Łyżwiarstwa Szybkiego, a partnerami  instytucjonalnymi – Ministerstwo Sportu i Turystyki oraz miasto Tomaszów Mazowiecki.




«« Powrót do listy wiadomości
 Zapisz w schowku     Drukuj     Wyślij znajomemu    269



 
 
 
 
 
  
  
 

Copyright © MATinternet & Podhale-Sport - ZAKOPANE 1999-2024