START
powrót do strony głównej
     Galeria fotografii
fotografie sportowe
     Terminarz
kalendarium wydarzeń sportowych
     Wyniki
tabele z wynikami zawodów, etc...
Podhale-Sport
Sport UM Zakopane
Sport Bukowina Tatrzańska
Sport UG Czarny Dunajec
Sport UG Poronin
Sport UG Jabłonka
Zakopiańska Liga Biegowa
Sport i zdrowie
EUROPEAN CLIMBING ROUTE
Szkoła Mistrzostwa Sportowego
Sportowcy Podhala
Plebiscyt Najlepszy Sportowiec Podhala
Orlen CUP
Igrzyska STO
Igrzyska lekarskie
ZIMOWE IGRZYSKA POLONIJNE
Olimpiada młodzieży
Igrzyska Olimpijskie Mistrzostwa Świata Igrzyska Europejskie
Tour De Pologne Maratony LANG TEAM
Uniwersjady, MS Juniorów ZIOM
COS Zakopane
Obiekty Sportowe
Rozmaitości
 Kluby sportowe
REDAKCJA
Linki
Zapowiedzi

Dyscypliny
Biathlon
Biegi narciarskie
Dart
Hokej
Kajakarstwo
Konkurencje konne
Koszykówka
Kręgle
Lekkoatletyka
Łyżwiarstwo
Narty
 Piłka nożna
Piłka ręczna
Pływanie
Podnoszenie ciężarów
Rowery
 Siatkówka
Ski-Alpinizm
 Skoki narciar. i kombinacja
Snowboard
Sporty extremalne
Sporty motocyklowe
Sporty pożarnicze
Sporty samochodowe
Sporty samolotowe
 Sporty walki
Strzelectwo
Tenis ziemny i stołowy
Unihokej
Wędkarstwo
Wspinaczka
Żeglarstwo

Partnerzy
    Zakopane       UG Jabłonka
  

     wyniki-skoki


 
Gabinet Terapii
   
   Keti


   Skijumping
  AZS-Zakopane  


TZN Zakopane







KS Pieniny




  mecze na żywo
wyniki na żywo
 

Łyżwiarstwo
Polscy panczeniści z dwoma złotami na otwarcie Mistrzostw Europy
 dodano: 11 Stycznia 2026    (źródło: PZŁS)

 Reprezentanci Polski zdobyli dwa złote medale w pierwszym dniu mistrzostw Europy w łyżwiarstwie szybkim, które w piątek zainaugurowano w Tomaszowie Mazowieckim. Na otwarcie imprezy, rozgrywanej po raz pierwszy w Polsce, nasze sprinterki w składzie Kaja Ziomek-Nogal ( absolwentka SMS Zakopane), Martyna Baran i Karolina Bosiek wywalczyły drużynowy tytuł, zaś nowym mistrzem Europy w biegu na 1000 metrów został Damian Żurek.


 Blisko 120 panczenistek i panczenistów z 19 krajów pojawiło się w tomaszowskiej Arenie Lodowej, aby walczyć o tytuły najlepszych na Starym Kontynencie. Przyznanie prawa do organizacji ME w łyżwiarstwie szybkim to powód do dumy dla gospodarzy, albowiem nigdy wcześniej impreza tej rangi w kategorii seniorskiej nie była rozgrywana w Polsce. W Polskim Związku Łyżwiarstwa Szybkiego wiedzą jednak, jak radzić sobie z takimi wyzwaniami, bo w poprzednich sezonach z powodzeniem organizowano m.in. finały Pucharu Świata czy ME w short tracku.
 
– Pierwszy dzień ME, pierwsze występy i już możemy gratulować. Jestem pod wrażeniem tego, jak to wszystko wygląda w Tomaszowie: mamy piękny tor, pierwsze historyczne ME. Oczywiście, liczymy na więcej medali, ale zdajemy sobie sprawę, że to największe wydarzenie odbędzie się za kilka tygodni w Mediolanie. Jestem bardzo dumny z tego, że nasze ministerstwo wspiera tą imprezę. Jesteśmy bardzo zadowoleni i z poziomu sportowego, i organizacyjnego – mówił obecny na otwarciu ME minister sportu i turystyki Jakub Rutnicki.
 
Pierwszego dnia mistrzostw reprezentanci Polski przekonali, że jak najbardziej poważnie traktują rywalizację w Arenie Lodowej, a na domowym torze nie będzie mowy o gościnności. Już w premierowej konkurencji ME na dystansach – sprincie drużynowym kobiet – nie było szybszej ekipy od polskiej. Trener Artur Waś desygnował do biegu Kaję Ziomek-Nogal, Martynę Baran i Karolinę Bosiek, a te za zaufanie odwdzięczyły się jazdą najszybszą spośród uczestniczek. Polki zwyciężyły z rezultatem 1:27.071, mając ogromną przewagę nad drugimi Belgijkami (1:32.65) i trzecimi Niemkami (1:34.526). W historii ME na dystansie to trzeci z rzędu medal Polek w tej konkurencji. Sponsorem głównym Polskiego Związku Łyżwiarstwa Szybkiego jest PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.
 
– W ubiegłym roku zdobyłyśmy tutaj złoty medal PŚ, ale to był wolniejszy bieg o około sekundę. Dziś przejechałyśmy bardzo fajny bieg, ułożyłyśmy się od początku, no i wielkie wsparcie od kibiców dodało nam tej werwy. Na końcu biegu nogi piekły, ale wiedziałam, że jesteśmy dobrze przygotowane. To dobry początek nowego roku i mam nadzieję, że dobry przystanek przed igrzyskami olimpijskimi – relacjonowała po dekoracji medalowej Bosiek.
 
– Starałyśmy się przejechać ten bieg jak najlepiej technicznie, żebyśmy dobrze się zgrały, a rezultat jest jak najbardziej pozytywny. Cały czas pracujemy nad tym, żeby jak najwyższa forma była w lutym na igrzyskach, ale nie traktujemy tych ME pobłażliwie. Chcemy jak najlepiej pokazać się na tych mistrzostwach – podkreślała z kolei Baran, która jest jednym z objawień tego sezonu, a w sobotę powalczy o pierwszy w karierze medal na 500 m na arenie międzynarodowej. – Bardzo bym chciała wywalczyć medal, będę starała się przejechać bieg jak najlepiej, a co będzie, to zobaczymy – dodała.
 
Ciężkie zadanie czekało Polaków startujących w biegu drużynowym. Delegowani do pierwszej pary nasi łyżwiarze szybcy w składzie Władimir Semirunnij, Szymon Palka i Marcin Bachanek stanęli naprzeciw Norwegom, aktualnym mistrzom olimpijskim i obrońcom tytułu sprzed dwóch lat z Heerenveen. Biało-Czerwoni starali się, jak mogli, i dość długo toczyli równorzędną rywalizację z bardziej utytułowanymi rywalami, ale na dwóch ostatnich rundach nie zdołali utrzymać narzuconego przez siebie tempa. Ostatecznie podopieczni trenera Rolanda Cieślaka zajęli piąte miejsce (3:48.105). Złoto wywalczyli Włosi (3:40.96), srebro Holendrzy (3:45.669), a brąz właśnie Norwegowie (3:47.153).
 
W tomaszowskiej Arenie Lodowej debiut w seniorskich ME zanotowała Zofia Braun. Jedyna Polka startująca w biegu na dystansie 3000 m kobiet była najmłodszą zawodniczką w całej stawce i z czasem 4:19.575 zajęła trzynaste miejsce. Zwyciężyła, z nowym rekordem toru, Norweżka Ragne Wiklund (4:00.548) przed Belgijką Sandrine Tas (4:05.266) i Holenderką Sanne In ‘t Hof (4:05.913).
 
Z wielką ekscytacją wyczekiwano zmagań panczenistów na 1000 m, a wszystko z racji realnych szans Polaków na kolejne medale ME. Wobec nieobecności Holendra Jenninga de Boo, wicemistrza świata i Europy, na zdecydowanego faworyta do złota wyrastał Damian Żurek. Znajdujący od początku sezonu w rewelacyjnej dyspozycji 26-latek ze świetnym czasem (1:08.551) wygrał w dziewiątej parze z Niemcem Moritzem Kleinem i sięgnął po swój pierwszy w karierze indywidualnej tytuł mistrza Europy. Wicemistrzem został Holender Tim Prins (1:09.354), a na najniższym stopniu podium stanął Estończyk Marten Liiv (1:09.610).
 
– Na pewno przed startem było troszeczkę więcej stresu, ale cieszę się, że poradziłem sobie z presją bycia faworytem. I cieszę się też, że przed własną publicznością zdobyłem w końcu ten upragniony złoty medal – radował się Żurek, który w przeszłości zdobywał indywidualnie srebrne czy brązowe medale na takich imprezach jak MŚ czy PŚ. – Wiem, że jak dam z siebie sto procent, a biegi będą idealne pod kątem techniczno-taktycznym, to jestem w stanie stawać na każdym stopniu podium PŚ – zapewniał lider polskiej kadry, który w niedzielę stanie przed szansą drugiego zwycięstwa w ME, tym razem w rywalizacji na 500 m. – To mój pierwszy cel, potem czeka mnie jeszcze PŚ w Inzell. Nie wybiegam jeszcze myślami do igrzysk – dodał Żurek.
 
W czołówce uplasowali się też dwaj inni Polacy – piąty był Piotr Michalski (1:09.795), a szósty Marek Kania (1:10.059). – Rzeczywiście, podium było dziś bardzo blisko. Zadanie miałem dość proste: mocno się rozpędzić i przejechać 1000 m. Nie wiem, jaki był czas otwarcia, ale z moich odczuć to był dobry przejazd. Wiedziałem, że jeśli wygram z Prinsem, to najprawdopodobniej skończę na podium. Bardzo cieszę się natomiast, że mamy kolejnego mistrza Europy na indywidualnym dystansie i czekamy na więcej – mówił Michalski, były mistrz Europy na 500 m z 2022 roku.




«« Powrót do listy wiadomości
 Zapisz w schowku     Drukuj     Wyślij znajomemu    48



 
 
 
   
  
 
 
 
 
 
 

Copyright © MATinternet & Podhale-Sport - ZAKOPANE 1999-2026