START
powrót do strony głównej
     Galeria fotografii
fotografie sportowe
     Terminarz
kalendarium wydarzeń sportowych
     Wyniki
tabele z wynikami zawodów, etc...
Podhale-Sport
Sport UM Zakopane
Sport Bukowina Tatrzańska
Sport UG Czarny Dunajec
Sport UG Poronin
Sport UG Jabłonka
Zakopiańska Liga Biegowa
Sport i zdrowie
EUROPEAN CLIMBING ROUTE
Szkoła Mistrzostwa Sportowego
Sportowcy Podhala
Plebiscyt Najlepszy Sportowiec Podhala
Orlen CUP
Igrzyska STO
Igrzyska lekarskie
ZIMOWE IGRZYSKA POLONIJNE
Olimpiada młodzieży
Igrzyska Olimpijskie Mistrzostwa Świata Igrzyska Europejskie
Tour De Pologne Maratony LANG TEAM
Uniwersjady, MS Juniorów ZIOM
COS Zakopane
Obiekty Sportowe
Rozmaitości
 Kluby sportowe
REDAKCJA
Linki
Zapowiedzi

Dyscypliny
Biathlon
Biegi narciarskie
Dart
Hokej
Kajakarstwo
Konkurencje konne
Koszykówka
Kręgle
Lekkoatletyka
Łyżwiarstwo
Narty
 Piłka nożna
Piłka ręczna
Pływanie
Podnoszenie ciężarów
Rowery
 Siatkówka
Ski-Alpinizm
 Skoki narciar. i kombinacja
Snowboard
Sporty extremalne
Sporty motocyklowe
Sporty pożarnicze
Sporty samochodowe
Sporty samolotowe
 Sporty walki
Strzelectwo
Tenis ziemny i stołowy
Unihokej
Wędkarstwo
Wspinaczka
Żeglarstwo

Partnerzy
    Zakopane       UG Jabłonka
  

     wyniki-skoki


 
Gabinet Terapii
   
   Keti


   Skijumping
  AZS-Zakopane  


TZN Zakopane







KS Pieniny




  mecze na żywo
wyniki na żywo
 

Łyżwiarstwo
Dziesięć medali Mistrzostw Europy w łyżwiarstwie szybkim
 dodano: 12 Stycznia 2026    (źródło: PZŁS)

 Polscy panczeniści w fantastycznym stylu zakończyli udział w mistrzostwach Europy na dystansach w Tomaszowie Mazowieckim. W niedzielę swój drugi indywidualny tytuł zdobył Damian Żurek, który w biegu na 500 metrów wyprzedził drugiego w stawce Marka Kanię. Srebro na 1500 metrów wywalczył z kolei Władimir Semirunnij, a brąz w biegu drużynowym kobiet zgarnęły Zofia Braun, Natalia Jabrzyk i Magdalena Czyszczoń ( Absolwentka SMS Zakopane). Polska reprezentacja z dziesięcioma medalami wygrała klasyfikację medalową mistrzostw.


 Święto europejskiego łyżwiarstwa szybkiego w tomaszowskiej Arenie Lodowej przebiegało pod znakiem kapitalnych występów Biało-Czerwonych. Od samego początku mistrzostw polscy panczeniści zdominowali rywalizację, zwłaszcza w konkurencjach sprinterskich, gdzie niemal w komplecie zgarnęli tytuły najlepszych na Starym Kontynencie. W piątek złoto w biegu na 1000 m wywalczyli Damian Żurek oraz Kaja Ziomek-Nogal, Martyna Baran i Karolina Bosiek w sprincie drużynowym. W sobotę kolejne zwycięstwa do kolekcji dołożyli Ziomek-Nogal na 500 m kobiet (srebro dla Andżeliki Wójcik), a także Piotr Michalski, Marek Kania i Szymon Wojtakowski w team sprincie mężczyzn.
 
W niedzielę worek z polskimi medalami rozwiązała drużyna kobiet, w której trener Roland Cieślak postawił na Zofię Braun, Magdalenę Czyszczoń i Natalię Jabrzyk. Zawodniczki nie zawiodły i pokonując Niemki w swojej parze, zapewniły sobie brąz ME! Złoto wywalczyły Holenderki (Sanne in ‘t Hof, Evelien Vijn, Kim Talsma), a srebro (Fran Vanhoutte, Indra Van Elst, Sandrine Tas). Sponsorem głównym Polskiego Związku Łyżwiarstwa Szybkiego jest PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.
 
– Przed biegiem nie skupiałyśmy się na tym, żeby zdobyć medal, a żeby dobrze przejechać dystans w grupie i przekazywać sobie energię. To było kluczowe dla nas, żeby maksymalnie wykorzystać potencjał, który testujemy na treningach – mówiła Jabrzyk, zawodniczka miejscowej Pilicy, która nie ukrywała radości, że tak ważna impreza jak ME jest rozgrywana w jej rodzinnych stronach. – To duże wydarzenie dla nas i cieszę, że organizacja ME jest na wysokim poziomie, a na trybunach pojawiły się znajome twarze. Kibiców było naprawdę dużo, a dźwięk z trybun niósł nas do samej mety – dodała 24-latka.
 
– Bardzo cieszę się z tego brązowego medalu, to mój pierwszy krążek Mistrzostwa Europy. Przez cały sezon trenowałyśmy pod bieg drużynowy w różnych ustawieniach. Oczywiście, inaczej się startuje podczas pełnych trybun i dzisiejszy doping kibiców nas uskrzydlił – podkreślała z kolei Czyszczoń.
 
Kolejnym z Polaków, który w niedzielę stanął na podium Mistrzostwa Europy w Tomaszowie, był Vladimir Semirunnii. W rywalizacji na 1500 m 22-latek, który w sobotę został mistrzem Europy na dystansie 5000 m, po znakomitym finiszu wpadł na metę z najlepszym czasem (1:46.503) i niemal do samego końca przewodził stawce. Z pierwszej pozycji zrzucił go jedynie Norweg Peder Konsghaug (1:46.086), czyli aktualny mistrz świata. Brąz przypadł Holendrowi Timowi Prinsowi (1:46.616). Semirunnii nie krył satysfakcji ze srebra ME, wywalczonego w mocnej stawce. Drugi z Polaków, Szymon Wojtakowski, zajął piętnaste miejsce (1:49.250).
 
– Im cięższy lód, tym mogę być bliżej najlepszych na świecie, bo wiem, jak radzić sobie w takich warunkach. Potrzebuję więcej praktyki jazdy na szybkich torach, ale ten dzisiejszy wynik jest super dla mnie – mówił Semirunnii, dwukrotny medalista zeszłorocznych Mistrzostw Świata w Hamar.
 
Dwie Polki uplasowały się za to w pierwszej dziesiątce rywalizacji na 1000 m. Siódma była Natalia Czerwonka (1:17.464), miejsce niżej uplasowała się Karolina Bosiek (1:17.964), a jedenastą lokatę zajęła Iga Wojtasik (1:18.784). Nową mistrzynią Europy na 1000 m została Czeszka Nikola Zdráhalova (1:16.068), a pozostałe miejsca na podium obsadziły Holenderki Chloé Hoogendoorn (1:16.341) i Isabel Grevelt (1:16.377).
 
– Na torze zostawiłam płuca, serce i nogi. Jestem zadowolona, że tak duże grono kibiców z mojej akademii przyjechało mnie dopingować. Nie zawsze trzeba wygrać, żeby się cieszyć i dawać tę radość – zaznaczała Czerwonka, dla której był to ostatni start przed polską publicznością. Po sezonie olimpijskim i udziale w swoich piątych igrzyskach 37-latka ponownie zawiesi łyżwy na kołku. – Na pewno jestem szczęśliwa, spełniona i zadowolona, bo pokazałam się z bardzo dobrej strony. Wywalczyłam piąte miejsce na 1500 m, gdzie tak naprawdę w październiku jechałam ten dystans o cztery sekundy wolniej. Daje mi to poczucie spełnienia – dodała brązowa medalistka olimpijska w drużynie z igrzysk z Soczi.
 
W ostatnim dniu Mistrzostw Europy w Tomaszowie znów błyszczał Damian Żurek, który udowodnił, że na dystansie 500 m należy do ścisłego światowego topu i trzeba go wymieniać w gronie najpoważniejszych kandydatów do olimpijskich medali. 26-letni panczenista Pilicy Tomaszów Mazowiecki zdobył złoto dzięki wygranej w dziewiątej parze z Norwegiem Bjørnem Magnussenem. Żurek objął prowadzenie (34.525), strącając z pierwszego miejsca innego z Polaków i późniejszego wicemistrza Europy. Marek Kania (34.821), bo o nim mowa, w swoim pojedynku pokonał kolegę z reprezentacji, Piotra Michalskiego (35.536), który zajął dziewiąte miejsce. Brąz na 500 m wywalczył Magnussen (35.123).
 
– Cieszę się, że przed własną publicznością pokazałem się z jak najlepszej strony i dwa złote medale ME wiszą na mojej szyi. To przeszczęśliwe, że mogę zdobywać medale dla Polski i dla Wojska Polskiego, jestem z tego dumny. W tym sezonie pokazywałem, że potrafię sobie radzić z presją i praca, którą wykonałem z psychologiem, dają efekty – mówił Żurek, dla którego to pierwszy indywidualny medal ME na tym dystansie.
 
– Ten przystanek do igrzysk w Mediolanie wyszedł bardzo dobrze. Trzy starty, dwa medale, więc jestem naprawdę zadowolony. Troszkę rzeczy jest do poprawy, ale to są szczegóły, nad którymi będziemy pracować z trenerem. A przegrać z Damianem to prawie jak wygrać. Dwaj Polacy na dwóch pierwszych miejscach? Jakby taki wynik był na igrzyskach, to nie miałbym na co narzekać – dodał Kania, dla którego to drugi medal ME na 500 m, albowiem przed dwoma laty w Heerenveen był trzeci.
 
Zmagania w ramach Mistrzostwa Europy w Tomaszowie Mazowieckim zakończyły biegi masowe, w których nie zabrakło Polaków. Do samego końca o medal biła się debiutująca w międzynarodowej rywalizacji z seniorkami Hanna Mazur. Polka do ostatnich metrów liczyła się w walce o podium w kobiecym mass starcie i ostatecznie zajęła czwarte miejsce. Medalu nie ma, ale jak zapewniała 17-latka, nie czuje zawodu z tego tytułu. Jabrzyk, druga z Polek w tej konkurencji, była dziewiąta. Złoto wywalczyła Dunka Sofia Thorup, srebro – Włoszka Francesca Lollobrigida, a brąz – Belgijka Fran Vanhoutte.
 
– Jestem strasznie zadowolona. Debiutuję w tak ważnej imprezie i zajmuję czwarte miejsce, przecież to jest świetny wynik. Niczego nie żałuję z tego biegu, podobało mi się, jak go pojechałam. Lepszego debiutu nie mogłam sobie wymarzyć – podsumował­a Hanna Mazur.
 
W męskim biegu masowym triumfował Belg Bart Swings przed Holendrem Bartem Hoolwerfem i Włochem Andreą Giovanninim. Trzynasty był debiutujący w ME 20-letni Mateusz Śliwka, a tuż za nim uplasował się Marcin Bachanek.
 
Niedzielna rywalizacja w tomaszowskiej Arenie Lodowej zgromadziła komplet dwóch tysięcy kibiców, którzy żywiołowo dopingowali naszych panczenistów. Podziwu z przejazdów naszych łyżwiarzy szybkich z toru długiego nie krył m.in. Piotr Lisek, który wraz z Robertem Soberą, innym znakomitym tyczkarzem, zawitał na trybuny Areny Lodowej.
 
– Mistrzostwa Europy zrobiły na mnie spore wrażenie. Jak jest okazja, to staram się wychodzić z dziećmi na łyżwy, a latem na łyżworolki. Prędkości tutaj są takie, że mój mózg tego nie ogarnia, naprawdę robi to wrażenie – zachwycał się Lisek, trzykrotny medalista MŚ i trzykrotny uczestnik igrzysk olimpijskich, który w lutym będzie ściskał za sukcesy polskich panczenistów w Mediolanie.
 
Reprezentacja Polski pewnie wygrała klasyfikację medalową Mistrzostwa Europy w Tomaszowie. Biało-Czerwoni wywalczyli aż dziesięć medali (6 złotych – 3 srebrne – 1 brązowy). Druga była Norwegia (3-0-3), a trzecia Holandia (1-5-5).
 
– Można powiedzieć, że nasi zawodnicy byli sportowo bardzo niegościnni, ale na tym to wszystko polega. Na swoim terenie mieli dodatkową moc w postaci kibiców i rodzin. Dziesięć medali to historyczny moment dla naszej reprezentacji, nigdy tylu nie wypracowaliśmy, co pokazuje że jesteśmy łyżwiarską potęgą. To dobry prognostyk przed igrzyskami olimpijskimi, mając oczywiście z tyłu głowy, że do Mediolanie przyjadą też zawodnicy z Ameryki Północnej czy Azji. Będzie się jeszcze działo – zapewniał Rafał Tataruch, prezes Polskiego Związku Łyżwiarstwa Szybkiego.
 
– To wymarzony start w Mistrzostwach Europy . W zasadzie niemal we wszystkich konkurencjach wśród mężczyzn zdobywaliśmy medale. Nie spodziewaliśmy aż tak dużego dorobku, ale cieszymy się z tego, bo to dobre przygotowanie pod igrzyska. Mistrzostwa Europy to start etapowy pod Mediolan. Przyjmuję ze spokojem te medale, tak samo jak trenerzy, ale oczywiście cieszymy się ze świetnych występów naszych zawodników – wskazywał z kolei Konrad Niedźwiedzki, dyrektor sportowy Polskiego Związku Łyżwiarstwa Szybkiego.
 
Mistrzostwa Europy na dystansach w Tomaszowie Mazowieckim były pierwszą z dwóch imprez, jakie czekają polskich panczenistów przed startem w zimowych igrzyskach olimpijskich. Za niespełna dwa tygodnie w niemieckim Inzell rozpocznie się piąty, finałowy Puchar Świata (23-25 stycznia). Olimpijska rywalizacja panczenistów w Mediolanie zacznie się w sobotę, 7 lutego, od biegu kobiet na dystansie 3000 m, a zakończy dwa tygodnie później na zmaganiach w mass starcie.




«« Powrót do listy wiadomości
 Zapisz w schowku     Drukuj     Wyślij znajomemu    50



 
 
 
   
  
 
 
 
 
 
 

Copyright © MATinternet & Podhale-Sport - ZAKOPANE 1999-2026