START
powrót do strony głównej
     Galeria fotografii
fotografie sportowe
     Terminarz
kalendarium wydarzeń sportowych
     Wyniki
tabele z wynikami zawodów, etc...
Podhale-Sport
Sport UM Zakopane
Sport Bukowina Tatrzańska
Sport UG Czarny Dunajec
Sport UG Poronin
Sport UG Jabłonka
Zakopiańska Liga Biegowa
Sport i zdrowie
EUROPEAN CLIMBING ROUTE
Szkoła Mistrzostwa Sportowego
Sportowcy Podhala
Plebiscyt Najlepszy Sportowiec Podhala
Orlen CUP
Igrzyska STO
Igrzyska lekarskie
ZIMOWE IGRZYSKA POLONIJNE
Olimpiada młodzieży
Igrzyska Olimpijskie Mistrzostwa Świata Igrzyska Europejskie
Tour De Pologne Maratony LANG TEAM
Uniwersjady, MS Juniorów ZIOM
COS Zakopane
Obiekty Sportowe
Rozmaitości
 Kluby sportowe
REDAKCJA
Linki
Zapowiedzi

Dyscypliny
Biathlon
Biegi narciarskie
Dart
Hokej
Kajakarstwo
Konkurencje konne
Koszykówka
Kręgle
Lekkoatletyka
Łyżwiarstwo
Narty
 Piłka nożna
  Halówka Open Z-ne
  Halówka Old-Boys Z-ne
  Halówka Czarny Dunajec
  Podhalańska A klasa
  Podh. I liga Juniorów
  Halówka Jabłonka
  Letnia Liga Czarny Dunajec
  Ligi Amatorów
  Piłka różne
   II Liga
  IV Liga
  V Liga i Liga Okręgowa
  Nowotarska Piłka Halowa
  Halówka Czorsztyn
  Podhalańska Liga Piłki Halowej
Piłka ręczna
Pływanie
Podnoszenie ciężarów
Rowery
 Siatkówka
Ski-Alpinizm
 Skoki narciar. i kombinacja
Snowboard
Sporty extremalne
Sporty motocyklowe
Sporty pożarnicze
Sporty samochodowe
Sporty samolotowe
 Sporty walki
Strzelectwo
Tenis ziemny i stołowy
Unihokej
Wędkarstwo
Wspinaczka
Żeglarstwo

Partnerzy
    Zakopane       UG Jabłonka
  

     wyniki-skoki


 
Gabinet Terapii
   
   Keti


   Skijumping
  AZS-Zakopane  


TZN Zakopane







KS Pieniny




  mecze na żywo
wyniki na żywo
 

IV Liga
4. liga! Powtórka z jesieni! Derby dla Lubania
 dodano: 20 Kwietnia 2026    (źródło: M.Zubek www.podhaleregion.pl)

 W 27. kolejce spotkań grupy małopolskiej 4. ligi doszło do derbowego starcia dwóch drużyn z naszego regionu. W Maniowach Lubań gościł Watrę Białka Tatrzańska. Wygrali – podobnie jak jesienią – maniowianie, którzy tym samym przerwali serię sześciu meczów bez zwycięstwa.


 To były jedne z najspokojniejszych derbów od dobrych par lat. Tym razem na pierwszy plan wysunęła się wyłącznie sportowa rywalizacja. Bez zbędnych emocji, fauli czy napięć między zawodnikami i ławkami rezerwowych – jak na specyfikę takich spotkań, był to mecz wręcz wzorowy pod względem fair play.
 
Spotkanie od pierwszych minut pokazało wyraźny kontrast w podejściu obu zespołów. Gospodarze postawili na prostotę – agresywny odbiór, przechwyty i szybkie, prostopadłe podania za linię obrony. Watra z kolei próbowała budować akcje w sposób bardziej kombinacyjny, z wykorzystaniem bocznych sektorów boiska. Oba zespoły miały swoje lepsze i słabsze momenty, ale ostatecznie to Lubań był konkretniejszy, zwłaszcza w polach karnych.
 
Pierwszy cios zadali maniowianie w 15. minucie. Po przechwycie w środku pola Plewa zagrał idealną piłkę w tempo do Potońca, który wygrał pojedynek sam na sam z bramkarzem gości i otworzył wynik meczu. Odpowiedź Watry była jednak błyskawiczna. Już trzy minuty później, po rzucie wolnym i dośrodkowaniu na pierwszy słupek, Styrczula popisał się efektownym uderzeniem z powietrza, doprowadzając do wyrównania.
 
Chwilę później goście mogli pójść za ciosem. Świetne podanie Gimeneza otworzyło drogę do bramki Rudzkiemu, ale w sytuacji sam na sam lepszy okazał się golkiper Lubania. Z kolei w 35. minucie gospodarze odpowiedzieli groźnym strzałem z dystansu Plewy, po którym J. Okas z trudem sparował piłkę na rzut rożny. Do przerwy utrzymał się remis 1:1.
 
Po zmianie stron to gospodarze częściej dochodzili do sytuacji bramkowych i w 56. minucie udokumentowali to golem. Po obronionym rzucie rożnym wyprowadzili szybki kontratak – akcję napędził Kasperczyk, zagrywając w tempo do Farona. Po jego strzale piłka odbiła się rykoszetem, dopadł do niej Plewa i z bliskiej odległości wpakował ją do siatki.
 
Watra próbowała odpowiedzieć, ale brakowało jej dokładności w ofensywie. Największe zagrożenie stwarzała po stałych fragmentach gry – w 68. minucie po rzucie rożnym groźnie główkował Bigos. Decydujący moment nastąpił jednak w 77. minucie. Chwilę wcześniej na boisku pojawił się Bryja i już przy pierwszym kontakcie z piłką podwyższył prowadzenie. Po przedłużonym podaniu Kasperczyka wbiegł w pole karne i lewą nogą pokonał bramkarza Watry.
 
W doliczonym czasie gry goście zdołali jeszcze zdobyć gola kontaktowego za sprawą Bocheńczaka, ale na więcej nie było już czasu – chwilę później arbiter zakończył spotkanie.
 
– Bardzo trudne spotkanie, z różnymi fazami. Były momenty kiedy rywale przeważali, ale też takie kiedy to do nas należała inicjatywa. Cieszy wygrana, cieszą trzy zdobyte gole, ale tez nie można przejść obojętnie od kilku sytuacji w których byliśmy nieskuteczni. Mamy z tym problem cały czas, ale mam nadzieję, że ta niemoc strzelecką którą dzisiaj pokazaliśmy, pozwoli nam odzyskać skuteczność. Przede wszystkim wygraliśmy bo uważam że byliśmy drużyną bardziej dojrzalszą i bardziej poukładaną, lepiej zarządzająca meczem. Bardzo ważna wygrana bo po tej serii bez zwycięstwa robiło się nerwowo – ocenił trener Lubania Łukasz Schreiner.
 
– Przede wszystkim ten mecz to był obraz naszej gry w tej rundzie. Indywidualne błędy kolejny raz kosztowały nas stratę bramek. Dwa gole dostaliśmy „z niczego”. Jedną po naszym rzucie rożnym, nie potrafiąc przerwać kontrataku przeciwnika, który był w tym meczu konkretniejszy i tym samym wygrał mecz – ocenił trener Watry, Łukasz Cabaj.
 
Lubań Maniowy – Watra Białka Tatrzańska 3:2 (1:1)
 
1:0 Potoniec 15, 1:1 Styrczula 18, 2:1 Plewa 56, 3:1 Bryja 77, 3:2 Bocheńczak 90+5
 
Lubań: J. Sikora – Chlipała, Janczek, Firek – Gruszkowski (90 Podgórski), Potoniec, Faron, Pluta (90 Zemanek), Plewa (65 Duda), Kasperczyk (85 M. Sikora)
 
Watra: J. Okas – Dias (85 D. Okas), Porębski (82 O. Okas), Bocheńczak, Lutsenko, Gimenez, Styrczula, Rudzki (90 Bryja), Waśko, Kozłowski, Pochroń (58 Bigos)




«« Powrót do listy wiadomości
 Zapisz w schowku     Drukuj     Wyślij znajomemu    57



 
 
 
   
  
 
 
 
 
 
 

Copyright © MATinternet & Podhale-Sport - ZAKOPANE 1999-2026