Akademia Piłkarska Wisła Czarny Dunajec pozostaje niepokonana w rozgrywkach 5. ligi. Lider odniósł czwarte zwycięstwo w czwartym meczu, wysoko pokonując na własnym boisku Sokół Słopnice. W derbowym starciu beniaminków rezerwy Podhala Nowy Targ wygrały w Jabłonce z Orawą 4:1.
AP Wisła Czarny Dunajec – Sokół Słopnice 5:1 (2:1)
Bramki dla Wisły: Paniak 5, Miętus 40, 60, Kozak 65, Młynarski 82.
Wisła: Laskowski – Moniak, Drobnak, Porębski, Paniak (70 Pochroń), Zatłoka (73 Kamiński), Kobylarczyk (82 Nowicki), Misiura (65 Niedziałkowski), Kidoń (62 Młynarski), Kozak (80 Kąś), Miętus.
Wisła po raz kolejny potwierdziła wysoką formę i już w 5. minucie objęła prowadzenie. Po dokładnym podaniu Drobnaka piłkę otrzymał Paniak, który płaskim uderzeniem z około 20 metrów otworzył wynik spotkania.
Drugiego gola gospodarze zdobyli tuż przed przerwą. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego uderzenie głową Kozaka obronił jeszcze bramkarz Sokoła, ale wobec dobitki Miętusa był już bezradny.
Po zmianie stron zespół z Czarnego Dunajca całkowicie przejął kontrolę nad wydarzeniami na boisku. W 60. minucie Zatłoka posłał piłkę w pole karne, Paniak zgrał ją głową, a nadbiegający Miętus pewnym strzałem zdobył swoją drugą bramkę. Pięć minut później prostopadłe podanie wykorzystał Kozak.
Efektowne zwycięstwo Wisły przypieczętował w 82. minucie Młynarski. Duża w tym zasługa Kąsia, który przeprowadził indywidualną akcję i wyłożył piłkę koledze. Pomocnik gospodarzy uderzeniem z okolic linii pola karnego ustalił rezultat na 5:1.
Dla Wisły było to już czwarte zwycięstwo w czwartym meczu sezonu. Drużyna z Czarnego Dunajca pozostaje liderem i nie zamierza zwalniać tempa.
Orawa Jabłonka – NKP Podhale Nowy Targ II 1:4 (0:3)
Bramki: Ndlovu 50 – Waksmundzki 11, Wojtas 25, Wojtanek 45, 61.
Orawa: K. Lichosyt – Szymusiak, Skoczyk, M. Bełciak, Brząkała, Onyewuchi (46 Ndlovu), Zając (61 Ł. Lichosyt), D. Bełciak, Smutek (85 Duduś), Zahora, Ryś.
Podhale: Stańczuk – Fedor (66 Chowaniec), Bałuk, Łukasz, Palider (61 Grzywaczewski), Zalewski (75 Pragnący), Waksmundzki (64 Kulpa), Waśko, Burkat (32 Kaliciecki), Wojtanek (69 Dolata), Wojtas (66 Gryglak).
Derbowe spotkanie dwóch beniaminków zdecydowanie lepiej rozpoczęli nowotarżanie. Już w 11. minucie Wojtanek dograł z lewej strony w okolice piątego metra, a Waksmundzki wyprzedził obrońcę i skierował piłkę do siatki przy prawym słupku.
Orawa odpowiedziała kilka minut później. Po dośrodkowaniu Zająca uderzał D. Bełciak, ale piłka trafiła w ręce Stańczuka. W 25. minucie było już 0:2. Zalewski przeprowadził dwójkową akcję z Wojtasem, który precyzyjnym strzałem z dziesięciu metrów trafił w lewy róg bramki.
Jeszcze przed przerwą rezerwy Podhala zadały trzeci cios. Gospodarze zbyt krótko zagrali piłkę do własnego bramkarza. K. Lichosyt obronił pierwszą próbę Wojtasa, ale wobec mocnej dobitki Wojtanka był już bez szans. Chwilę później golkiper Orawy uratował swój zespół po kolejnym uderzeniu Wojtanka, przerzucając piłkę nad poprzeczką.
Po zmianie stron gospodarze ruszyli do odrabiania strat. Wprowadzony z ławki Ndlovu szybko wykorzystał swoją szansę – wyszedł na dogodną pozycję, minął bramkarza i posłał piłkę do siatki obok wracającego obrońcy.
Ostatnie słowo należało jednak do Podhala. W 61. minucie Waksmundzki dośrodkował z prawego skrzydła, a pozostawiony bez opieki Wojtanek strzałem głową zdobył swoją drugą bramkę i ustalił wynik meczu na 4:1.
Orawa szukała jeszcze kolejnych trafień. Stańczuk obronił próbę Rysia, a w końcówce po dośrodkowaniu Zahory z piłką minimalnie minął się główkujący Szymusiak. Podhale utrzymało jednak trzybramkową przewagę i zasłużenie zwyciężyło w derbach beniaminków.