Piłkarze Lubania Maniowy, rozkręcają się w bieżących rozgrywkach 4. ligi małopolskiej. Po serii czterech pierwszych meczów bez zwycięstwa, podopieczni Łukasza Schreiner wygrali drugie z rzędy spotkanie, tym razem wyjazdowe z Limanovią. Natomiast piłkarze Watry Białka Tatrzańska wciąż czekają na przełamanie w rozgrywkach IV ligi małopolskiej. W spotkaniu 6. kolejki białczanie przegrali na własnym stadionie z rezerwami Bruk-Betu Termaliki Nieciecza 3:5.
Limanovia Limanowa – Lubań Maniowy 0:3 (0:2)
0:1 Plewa 6, 0:2 Janeczek 29, 0:3 Chlipała 65
Lubań: J. Sikora – Janeczek, Truty (70 Bałos), Bryja (69 Kołodziej), Jandura (78 Faron), Duda, Plewa (70 Kasperczyk), Gruszkowski, Zaika, Sutor (74 Pierzga), Chlipała.
– Bardzo solidne spotkanie w naszym wykonaniu. Dobre zarządzanie meczem, kontrola i zaangażowanie. Zasłużone zwycięstwo – pokazaliśmy dziś dużo jakości. Cieszy fakt, że zrealizowaliśmy założenia przedmeczowe. Odpowiednio regulowaliśmy tempo gry , przyspieszaliśmy kiedy trzeba było nacisnąć na gaz, i zwalnialiśmy w trudniejszych momentach. Po niełatwym początku sezonu idziemy we właściwym kierunku – krótko podsumował trener Lubania Łukasz Schreiner.
****
Watra Białka Tatrzańska – Bruk-Bet Termalica II Nieciecza 3:5 (0:2)
Bramki: 0:1 Wróbel 27, 0:2 Wróbel 33, 0:3 Gabriel 49, 0:4 Piotrowski 53, 1:4 Gimenez 59, 2:4 Gimenez 72, 2:5 Piątek 73, 3:5 S. Kuźma.
Watra: Kobal – Musonda, Sirenko, Ołpiński (76 Zieliński), Łukaszczyk, Lutsenko (72 Kostrzewa), Gimenez (85 Remiasz), S. Kuźma, Mucha (85 Bocheńczak), Ustupski (85 Lupa), J. Kuźma.
– To był trudny mecz przeciwko drużynie wzmocnionej zawodnikami z pierwszoligowej kadry. Jakość po stronie rywali była widoczna. Padł hokejowy wynik. Próbowaliśmy, walczyliśmy, ale tego dnia było to za mało na tak klasowego przeciwnika. Mimo gry w osłabieniu rywale zdobywali kolejne bramki, choć zepchnęliśmy ich do defensywy – podsumował trener Watry Łukasz Kubik.