Trzynasta kolejka spotkań małopolskiej 4. ligi okazała się wyjątkowo pechowa dla przedstawicieli Podhala. Lubań Maniowy nie wykorzystał atutu własnego boiska i po słabym występie przegrał z Glinikiem Gorlice 1:2. Jeszcze bardziej bolesnej porażki doznała Watra Białka Tatrzańska, która w pierwszym meczu po rozstaniu z trenerem Łukaszem Kubikiem została rozgromiona przez Kalwariankę Kalwaria Zebrzydowska aż 1:8.
Lubań Maniowy – Glinik Gorlice 1:2 (0:1)
0:1 Mwakyanya (11), 0:2 Mikulski (80), 1:2 Kasperczyk (88).
Lubań: Klag – Truty (75 Pierzga), Bryja (89 Firek), Kasperczyk, Jandura, Duda (69 Kluś), Plewa (80 Pluta), Gruszkowski (69 Kołodziej), Zaika, Chlipała, Bałos.
Zdecydowanie nie był to udany występ Lubania. Podopieczni Łukasza Schreinera od początku mieli ogromne problemy z dokładnością, szczególnie przy wyprowadzaniu piłki. Mnożyły się niewymuszone straty i nieprzemyślane zagrania, które napędzały akcje przyjezdnych.
Już w 11. minucie jeden z takich błędów kosztował gospodarzy utratę bramki. Glinik przejął piłkę po niedokładnym rozegraniu Lubania, a Mwakyanya precyzyjnym strzałem otworzył wynik spotkania.
Goście nie zamierzali poprzestawać na jednobramkowym prowadzeniu. Jeszcze przed przerwą byli bliscy podwyższenia wyniku, ale tym razem gospodarzy uratowała poprzeczka.
Po zmianie stron obraz gry niewiele się zmienił. Lubań wciąż nie potrafił złapać właściwego rytmu, a zdecydowanie groźniejsze akcje przeprowadzali gorliczanie. Po raz drugi tego dnia piłka po ich uderzeniu zatrzymała się na poprzeczce.
W 80. minucie szczęście opuściło jednak maniowian. Mikulski zdecydował się na strzał z około 20 metrów, piłka odbiła się jeszcze od jednego z zawodników i po rykoszecie zaskoczyła Klaga.
Dopiero w końcówce gospodarze zdołali odpowiedzieć. W 88. minucie kontaktowego gola zdobył Kasperczyk, przywracając nadzieję na uratowanie choćby punktu. Chwilę później drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę obejrzał Mwakyanya. Mimo gry w przewadze liczebnej Lubań nie zdołał już doprowadzić do wyrównania.
Ostatecznie trzy punkty pojechały do Gorlic, a postawa gospodarzy pozostawiła spory niedosyt.
Łukasz Schreiner (trener Lubania):
– Słabsze spotkanie w naszym wykonaniu i w konsekwencji zasłużona porażka. Popełniliśmy bardzo dużo niedokładności, podejmowaliśmy złe decyzje po odzyskaniu piłki. Było mnóstwo strat i niewłaściwych wyborów. Trudno mi na gorąco wyjaśnić, skąd to się wzięło, bo takie rzeczy rzadko nam się przytrafiają. W drugiej połowie próbowaliśmy odpowiedzieć, momentami wyglądało to nieźle, ale zdecydowanie nie było to to, na co nas stać.
Kalwarianka Kalwaria Zebrzydowska – Watra Białka Tatrzańska 8:1 (4:0)
Bramka dla Watry: S. Kuźma (46).
Watra: Rak – Musonda (46 Zieliński), Sirenko (74 K. Remiasz), Łukaszczyk, Lutsenko (83 Kuruc), Gimenez (58 Kostrzewa), S. Kuźma (88 Deineka), Mucha (58 Ołpiński), Ustupski, J. Kuźma, Bocheńczak.