Dwa wysokie zwycięstwa drużyn z naszego regionu przyniosła kolejna seria spotkań 5. ligi małopolskiej. Rezerwy NKP Podhala Nowy Targ, po ubiegłotygodniowej porażce w Łososinie Dolnej, zrehabilitowały się przed własną publicznością, rozbijając Dąbrovię Dąbrowa Tarnowska aż 6:1. Równie przekonujące zwycięstwo odniosła liderująca tabeli AP Wisła Czarny Dunajec, która w derbowym pojedynku pokonała na wyjeździe Orawę Jabłonka 4:0.
NKP Podhale Nowy Targ II – Dąbrovia Dąbrowa Tarnowska 6:1 (2:1)
1:0 Łukasz 6, 1:1 Stolarz 25, 2:1 Bród 45+1, 3:1 Wojtas 46, 4:1 Dolata 48, 5:1 Burkat 50, 6:1 Łukasz 62.
Podhale II: Stańczuk – Pecarka (75 Topór), Łukasz (75 Gryglak), Vaclavik (60 Palider), Zalewski (69 Mrowca), Waśko, Dolata (60 Grzywaczewski), Chowaniec, Bród (60 Wojtanek), Burkat (69 Kulpa), Wojtas.
Rezerwy Podhala szybko wyciągnęły wnioski z nieudanego występu w Łososinie Dolnej. Wzmocnieni zawodnikami pierwszego zespołu nowotarżanie nie pozostawili złudzeń Dąbrovii, choć przez większą część pierwszej połowy wynik nie wskazywał na późniejszy pogrom.
Gospodarze rozpoczęli od mocnego uderzenia i już w 6. minucie objęli prowadzenie. Po rozegraniu rzutu rożnego przez Dolatę precyzyjnym strzałem zza pola karnego popisał się Łukasz. Podhale miało kolejne okazje, ale skutecznością nie grzeszyło. Tymczasem w 25. minucie goście doprowadzili do wyrównania za sprawą Stolarza, który uderzeniem z około 14 metrów pokonał Stańczuka. Ten sam zawodnik mógł później dać Dąbrovii prowadzenie, jednak tym razem górą był bramkarz Podhala. Kiedy wydawało się, że zespoły zejdą na przerwę przy remisie, w doliczonym czasie pierwszej połowy Bród ponownie wyprowadził gospodarzy na prowadzenie.
To, co wydarzyło się tuż po zmianie stron, całkowicie rozstrzygnęło losy spotkania. Podhale potrzebowało zaledwie pięciu minut, by zdobyć trzy kolejne bramki! Już w 46. minucie na 3:1 podwyższył Wojtas, dwie minuty później do siatki trafił Dolata, a w 50. minucie piątego gola dołożył Burkat. Przyjezdni nie byli w stanie odpowiedzieć na ofensywny napór nowotarżan. Wynik ustalił w 62. minucie Łukasz, który po raz drugi tego dnia wpisał się na listę strzelców, tym razem precyzyjnie uderzając z lewej strony pola karnego w bliższy róg bramki.
Orawa Jabłonka – AP Wisła Czarny Dunajec 0:4 (0:1)
0:1 Kozak 36, 0:2 Diaz Jarmillo 72, 0:3 Diaz Jarmillo 76, 0:4 Kozak 80
Orawa: Majkut – Skoczyk, Szymusiak, Zaremba, Kowalczyk (63 Kowalik), Styruła, Onyewuchi, Gjądła (63 Zając), Zahora (15 Ryś), Pątko, Oskwarek.
Wisła: Kobroń – Drobnak, Porębski, Zatłoka (78 Paluch), Moniak (70 Kamiński), Kidoń, Misiura (75 Kalata), Młynarski (78 Karkoszka), Pochroń (60 Paniak), Kozak, Miętus (60 Diaz Jarmillo).
Pierwsza bramka padła w 36. minucie. Po podaniu Misiury Kozak poradził sobie z obrońcą, efektownie przepuszczając piłkę między jego nogami, a następnie pokonał Majkuta. Jednobramkowe prowadzenie Wisły utrzymywało się jeszcze przez sporą część drugiej połowy.
Kluczowe dla losów spotkania okazało się wejście Diaza Jarmillo. Zmiennik Wisły w ciągu czterech minut dwukrotnie wpisał się na listę strzelców. Najpierw w 72. minucie wykorzystał dośrodkowanie z lewej strony i celnym uderzeniem głową podwyższył na 2:0. Chwilę później, po podaniu Kozaka z prawego skrzydła, mocnym strzałem od poprzeczki zdobył trzecią bramkę dla gości. Ostatnie słowo należało do kapitana Wisły. W 80. minucie Kozak skorzystał z odegrania Diaza Jarmillo i technicznym uderzeniem w narożnik bramki ustalił wynik derbowej konfrontacji.