PIĄTEK
W piątek zawody odbyły się w tradycyjnej formule Gundersena. W zawodach kobiet po skokach na skoczni normalnej (hs 109) panie miały do pokonanania dystans 5 kilometrów, natomiast panowie mieli do przebiegnięcia dystans o połowę dłuższy. Po skokach kobiet na czele stawki znajdowała się Ukrainka Karina Kozłowa, która w tym sezonie startuje również w zawodach w skokach narciarskich, ponieważ jej celem jest kwalifikacja na tegoroczne igrzyska olimpijskie właśnie w tej dyscyplinie. Ukrainka zdobyła w poprzednim tygodniu w Ljubnie swoje debiutanckie punkty w zawodach Pucharu Świata w skokach narciarskich. W Eisenerz potwierdziła po raz kolejny to, że zdecydowanie lepiej czuje się na skoczni niż na trasie biegowej. Na drugim mijescu ze stratą 8 sekund uplasowała się Tia Malovrh, która skoczyła 100 metrów, jednak miała problemy z lądowaniem. Trzecie miejsce po skokach zajmowała Anna Brander z Austrii, która traciła do liderki 53 sekundy. Sekundę więcej traciła natmiast Niemka Lilly Grossmann. Zdyskwalifikowana po skoku została Francuzka Lily Pingat, a jeszcze przed skokiem zdykwalifikowana została Greta Pinzani z Włoch.
Następnie przyszedł czas na rywalizację na trasie. Żadnych złudzeń rywalkom nie pozostawiła Tia Malovrh, która nie wiedzieć czemu zamiast regularnie startować w zawodach Pucharu Świata jest dużo częściej wystawiana do startu w zawodach Pucharu Kontynentalnego lub Alpen Cupu. Przewaga Słowenki nad drugą Masą Likozar Branković wyniosła aż 1;13.7. Mieliśmy więc w piątek słoweński dublet w rywalizacji kobiet. Co jednak ciekawe, Malovrh odnotowała "dopiero" trzeci czas biegu. Likozar Branković była natomiast 6 zarówno na skoczni, a na trasie również zanotowała 6 czas biegu, jednak wystarczyło jej to do zajęcia drugiej lokaty. Sklad podium uzupełniła Finka Anna Kerko ze stratą 1:26.2. Do biegu nie przystąpiła trzecia po skoku Anna Brandner.
WYNIKI PO SKOKACH
WYNIKI
W zawodach mężczzn po skokach prowadził Andreas Gfrerer, który skoczył 104 metry. Dało mu to zaledwie 2 sekundy przewagi nad drugim Eemelim Kurttilą z Finlandii, który skoczył aż 107 metrów. Fin nie stanowił dla niego żadnego zagrożenia na trasie, ponieważ znany jest z tego, że świetnie skacze, ale bardzo słabo biega. Można więc się spodziewać w niedalekiej przyszłości jego transferu z kombinacji do skoków narciarskich. Trzecie miejsce zajął Bendeikt Graebert, który skoczył 98 metrów i tracił przed biegiem do Gfrerera 45 sekund. Pod nieobecność bardzo dobrze skaczącego, ale niestety fatalnie biegającego Miłosza Krzempka, który w ubiegłym tygodniu plasował się w ścisłej czołówce po skokach w zawodach Pucharu Kontynentalnego w Klignenthal, najlepszym z Polaków po skokach był wczoraj w Eisenerz 51 Andrzej Waliczek, który przed biegiem tracił do lidera 2 minuty i 50 sekund. 53 był Paweł Szyndlar, 55 Andrzej Szczechowicz i nieoczekiwanie dopiero 56 Kacper Jarząbek. Zdykwalifkowani po skokach zostali Matias Aarna, Timon Brglez, Stefano Radovan i Lukas Doleżal. Nie wystartowali natomiast Jialei Wang i Erik Leiramoo.
Bieg nie przyniósł zmiany na miejscu lidera. Mimo dopiero 25 czasu netto piątkowego biegu zwycięzcą zawodów okazał się Andreas Gfrerer. Drugie miejsce ze stratą 16.3 sekundy zajął Norweg Jend Dahlseide Kvamme, a trzeci finiszował Herman Happonen z Finlandii, któy na finiszu stoczył zacięty bój z czwartym Joergen Bergetem Storsveenem.Kolejne miejsca zajęli najszybszy na trasie David Thuer oraz Bendeikt Graebert. Żaden z Polakow nie zdobył w piątek punktów, a najlepszym z naszych był 46 Paweł Szyndlar ze stratą 3 minut i 38 sekund do zwycięzcy. Andrzej Waliczek był 51, Andrzej Szczechowicz 52, a Kacper Jarząbek zajął dopiero 57 miejsce w stawce 59 zawodników. Biegu nie ukończyli Chińczycy Jiawen i Zihe Zhao.
WYNIKI PO SKOKACH
WYNIKI
SOBOTA
W dzisiejszych zawodach kobiet ponownie na czele stawki po skokach znajdowała się Karina Kozłowa z Ukrainy. Trenująca w Polsce i dobrze mówiąca w naszym języku reprezentantka naszych wschodnich sąsiadów poszybowała na odległość 101 metrów. Druga ze stratą 3 sekund była ponwnie Tia Malovrh, a trzecie miejsce zajmowała Masa Likozar Branković, która skakała w fatalnych warunkach i mimo zaledwie 90 metrów uzyskanych w swojej próbie do Kozłowej traciła zaledwie 6 sekund. Nie wystartowała Anna Brandner, a zdyskwalifikowana została Niemka Amelie Steiner.
Po skokach przyszedł czas na nierozgrywany jeszcze w ramach Pucharu Świata, ale testowany już od kilku sezonów w Pucharze Kontynentalnym tzw. express. Bardzo dynamiczna, sprinterska forma rywalizacji biegowej przyniosła zwycięstwo głównej faworytki, czyli Tii Malovrh. Druga tym razem była Finka Anna Kerko, a czołową trójkę uzupełniła Masa Likozar Branković. Do trzeciegu biegu nie przystąpiła Karina Kozłowa, która tym samym zajęła 20 miejsce w gronie 23 sklasyfikowanych zawodniczek.
WYNIKI PO SKOKACH
WYNIKI
W zawodach mężczyzn z powodu niekorzystnych warunków atmosferycznych wykorzystano wyniki rozgeranej w piątek rundy prowizorycznej, w której najlepszy okazał się Eemeli Kurttila z Finlandii. 104 metry dały mu przewagę 3 sekund nad drugim Andreasem Gfrererem i 6 sekund nad trzecim Lukasem Dolezalem. 20 miejsce zajął Kacper Jarząbek, który skoczył 94,5 metra i miał stratę 37 sekund do Kurttili. Zawodnicy od 41 miejsca w górę mieli z góry ustaloną stratę wynoszącą minutę. 42 był Andrzej Waliczek, 48 Andrzej Szczechowicz, a przedostatni 62 był Paweł Szyndlar. Zdyskwalifikowani zostali Noe Kempf, Mark Kreze i Benedikt Graebert. Nie wystartowali Jialei Wang i Erik Leiramoo.
Biegi przyniosły nam kolejne zwycięstwo Andreasa Gfrerera, drugi był Lukas Dolezal, a trzeci Herman Happonen. Kacper Jarząbek odpadł po drugim biegu i zajął ostatecznie 27 miejsce. Andrzej Waliczek odpadł już po pierwszym biegu i zajął 34 miejsce, a 51 był Paweł Szyndlar. Do biegu nie przystąpił Andrzej Szczechowicz.
WYNIKI PO SKOKACH
WYNIKI
Jutro w Eisenerz odbędą się kolejne zawody rozgrywane metodą Gundersena.
Źródło: fis-ski.com
Zdjęcie: PZN
Maciej Sulowski